Przykro gdy ktoś tak do mnie mówi

Jeśli szukasz odpowiedzi na jakieś nurtujące Ciebie pytania, dręczą jakieś wątpliwości lub zwyczajnie chciałbyś popisać na jakiś głębszy temat to jest to odpowiednie do tego celu miejsce.
Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1887
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm

Re: Witam wszystkich

Postautor: Ann78 » czw paź 15, 2015 6:00 pm

Pamiętam, jak kiedyś bardzo już dawno temu, pewna moja koleżanka ze studiów jadąc ze mną autobusem (ona na spotkanie modlitewne, ja do domu) na cały głos (miałam wrażenie, że cały autobus słyszy ;) ) mówiła do mnie:
Jedź ze mną, Jezus cię kocha!!! Naprawdę, Jezus cię kocha!
...i tak w kółko.
Bardzo mnie to wkurzało.
Skutek był odwrotny, niż ona chciała. Nigdy nie wstąpiłam na żadne ich spotkanie.

...ale potem poznałam ludzi stamtąd (w innych okolicznościach), a jeden z nich jest teraz moim mężem ;)

Bóg ma dla nas odpowiedni czas.

Każda zresztą sytuacja jest inna. Na innych studentów działała w/w "strategia". Bardzo wielu uczęszczało na te spotkania...

bernard
Posty: 1642
Rejestracja: ndz wrz 20, 2015 6:38 pm

Re: Witam wszystkich

Postautor: bernard » czw paź 15, 2015 6:04 pm

Takie nieprzemyslane ,,akcje" zniechecaja tylko do Jezusa.

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1887
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm

Re: Witam wszystkich

Postautor: Ann78 » czw paź 15, 2015 6:09 pm

Zgoda. Najlepiej pytać Pana, co i jak mamy robić względem innych, i czy w ogóle mamy robić cokolwiek. To On przecież wie najlepiej.

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2532
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Przykro gdy ktoś tak do mnie mówi

Postautor: Datsun » czw paź 15, 2015 6:16 pm

Witam.
Moim zdaniem Kaznodzieya poruszył bardzo istotna sprawę. Ja również spotkałem się z fanatycznym nawracaniem mnie i prostowaniem, że jestem zwiedziony podczas gdy od dawna już chodziłem z Panem Jezusem. Niektórzy ludzie najwyraźniej w swojej ślepocie zupełnie nie zdają sobie sprawy jak można skaleczyć drugiego człowieka "dobrymi chęciami"... :cry:

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1887
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm

Re: Przykro gdy ktoś tak do mnie mówi

Postautor: Ann78 » czw paź 15, 2015 6:31 pm

Datsun pisze:Witam.
Moim zdaniem Kaznodzieya poruszył bardzo istotna sprawę. Ja również spotkałem się z fanatycznym nawracaniem mnie i prostowaniem, że jestem zwiedziony podczas gdy od dawna już chodziłem z Panem Jezusem. Niektórzy ludzie najwyraźniej w swojej ślepocie zupełnie nie zdają sobie sprawy jak można skaleczyć drugiego człowieka "dobrymi chęciami"... :cry:


Prawda.
Nie mam takich doświadczeń, ale mówią, że "dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane".

bernard
Posty: 1642
Rejestracja: ndz wrz 20, 2015 6:38 pm

Re: Przykro gdy ktoś tak do mnie mówi

Postautor: bernard » czw paź 15, 2015 6:55 pm

Hmm... z doswiadczenia i obserwacji moge wysunac odwazny wniosek ze osoba ktora nachalnie glosi Jezusa odsadzajac jednoczesnie innych od ,,czci i wiary " nie ma z Nim glebszej relacji .
Logika wiary ,logika zycia duchowego nakazaje ze osoba ktora naprawde ma spolecznosc z Panem zawsze dostrzeze Jego dzialanie w drugim czlowieku . ,,Krzykacze " zazwyczaj rozpoczynaja i koncza swoja relacje z Jezusem na glosnych haslach bazujacych glownie na emocjach a nie na prawdziwej glebokiej relacji.
Troche tu uogolniam ale mysle ze rozumiecie o co mi chodxi.

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1887
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm

Re: Przykro gdy ktoś tak do mnie mówi

Postautor: Ann78 » czw paź 15, 2015 8:06 pm

...bo

Kimże ty jesteś, że osądzasz cudzego sługę? Czy stoi, czy pada, do pana swego należy Rz. 14, 4

świadomość tego rodzi pokorę

Awatar użytkownika
Kaznodzieya
Posty: 1546
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 9:29 am

Re: Przykro gdy ktoś tak do mnie mówi

Postautor: Kaznodzieya » pt paź 16, 2015 7:50 am

Przyzwyczailem sie.Traktuje to jako krzyz.
Moc w slabosci sie doskonali ;)


Pewnie oni też :) hehehe
Ostatnio zmieniony pt paź 16, 2015 8:04 am przez Kaznodzieya, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Kaznodzieya
Posty: 1546
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 9:29 am

Re: Przykro gdy ktoś tak do mnie mówi

Postautor: Kaznodzieya » pt paź 16, 2015 7:58 am

Fajnie się Was czyta.

Datsun i Berdnard macie świętą (jak to się mawiało ongiś) :) rację. Ja się zastanawiam co można z tym zrobić w zborach. Dlaczego nie uczy się wiernych jak głosić Chrystusa słowem, jak to robić aby nie narażać się na drwiny i nie robić złej roboty odwrotnej do zamierzonej. Pewnie ze można by to uciąć stwierdzenie kogo Pan zechce to i tak powoła czy przyprowadzi, ale takie podsumowanie uczyniło by nas niepotrzebnymi i zachęcało do bezczynności. Więc nie tak należy rozumieć dzieło ewangelizacji.

Dlaczego wiec nie mówi się wprost "tak nie róbcie", ale róbcie to inaczej.

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2532
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Przykro gdy ktoś tak do mnie mówi

Postautor: Datsun » pt paź 16, 2015 2:57 pm

Problem jest jak widzimy bardzo istotny dla życia chrześcijanina. Ciężko jest niektórym osobom odnaleźć się wśród innych gdy nie ma tolerancji dla innych przekonań. Nie chodzi mi tutaj np. tolerowanie grzechu ale odmienne zrozumienie pewnych spraw biblijnych np. Tysiącletnie Królestwo. W mojej pielgrzymce za Panem nauczyłem się szanować inne poglądy nawet gdy się z nimi nie zgadzam. Przyznaję jednak, że na początku przychodziło to z trudem. Znam jednak ten ból o którym pisał Bernard i Kaznodzieya. Człowiek duchowy rozpatruje sprawy w duchowy sposób ale człowiek cielesny używa zwyczajnie kija.


Wróć do „Potrzeby duchowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość