Kim są świadkowie Jehowy?

W tym miejscu można opisywać wszelkiego rodzaju spostrzeżenia związane z byciem Świadkiem Jehowy
Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1961
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm
Kontaktowanie:

Re: Kim są świadkowie Jehowy?

Postautor: Ann78 » pn lis 26, 2018 11:43 am

robbo1 pisze:I przypominam,że wszystko to,to moje przemyślenia,i sprawdzenie.
Pisze to,żebyś nie posądzała mnie o "strażnicowe interpretacje".itp.

Własnie o to chodzi, drogi Robbo - wszystko to, to Twoje przemyślenia.
Opierasz się o własną mądrość, zaufałeś jej, dlatego stoisz w miejscu.
Strażnicowe interpretacje są bardzo głęboko w Twoim umyśle, nawet nie wiesz, jak głęboko.... Dopóki ich całkowicie nie odrzucisz, nie przestaniesz czytać i studiować, będziesz tylko coraz bardziej wpadał w te utarte koleiny.
Daj sobie czas tylko z Biblią, weź na początek Nowy Testament w tłumaczeniu zgodnym z manuskryptami. Pozwól Duchowi Świętemu przekonać Cię co do tego, Kim jest Chrystus, abyś mógł w Niego uwierzyć. Bez tego nasza rozmowa nie ma sensu.
Ty nie szukasz Prawdy. Uważasz, że już znalazłeś ją - w organizacji. Coś znalazłeś, ale wiedz, że na pewno, na sto procent, nie jest to ta Prawda, o której jest mowa w J. 14,6.
Pozdrawiam Cię,
A
Zapraszam na www.jwpomoc.pl

robbo1
Posty: 327
Rejestracja: ndz mar 05, 2017 3:47 pm

Re: Kim są świadkowie Jehowy?

Postautor: robbo1 » wt lis 27, 2018 4:41 pm

Widzę,że zamiast wymiany zdań,i wykazania mi niesłusznej interpretacji,wybierasz - odrzucenie tego,co uznałaś za nieprawdę i tyle.
Oczekiwałem uargumentowania.
Zamiast tego mam uznać,że to co wybrałem "na sto procent,nie jest to prawda".
Z jakich powodów mam tak uważać.
Nie wiem.
Zapewne uznać twoją wypowiedź za prawdziwą,i na niej oprzeć swoje odrzucenie.
Zrozum podałaś do przeczytania książkę.
Upominałaś mnie,czy zapoznałem się z jej wywodami.
Tak .i co mam za to?
NIC
Zrozum wywody tam podane wypaczają obraz prawdy.
Niezależnie od wszystkiego co tam napisano,nie napisano prawdy.
Tak w przypadku wypominania nam,że naszego zbawiciela uznajemy niepotrzebnie za "zwiastuna".
Uważamy,że stoi nad nimi wszystkimi.
Jak i przypisywania mu takiej samej roli w stworzeniu,jak ojcu.
Tutaj Natan Chesed się myli.
Wyciąga niesłuszne wnioski,co łatwo mi było wykazać.
Najpierw namawiasz mnie do zapoznania się z książką,która według ciebie przedstawia prawdę.
A mi łatwo wykazać,że jest inaczej.
Według mnie zwyczajnie "chowasz głowę w piasek".
I tyle.
Namawiasz: czytaj,przeanalizuj.

Tylko nie odrzucaj.Ja nie odrzuciłam.

A ja czekam na udowodnienie,że jest tym za kogo jest tam przedstawiany.
Argumenty tam przedstawione niestety są płytkie i nieprawdziwe.
Wyrywkowe i jednostronne.
To wykazałem.
Nie umiesz zaproś innych,żeby wykazali,że to co napisałem to nieprawda.
Zanim napiszesz ,że tak jest.
To ty masz odgórne nastawienie,nie ja.
Ja przeanalizowałem i wykazałem wypaczenie.
Ty niestety poza napisaniem,że nie posiadamy prawdy,niczego nie wykazałaś,tak jak i książka,na której opierasz swoje przekonanie,że nie posiadamy prawdy.
Zachęcam do wzięcia sobie do serca 1 Pt.3:15-16

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1961
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm
Kontaktowanie:

Re: Kim są świadkowie Jehowy?

Postautor: Ann78 » pn gru 03, 2018 11:10 am

robbo1 pisze:Widzę,że zamiast wymiany zdań,i wykazania mi niesłusznej interpretacji,wybierasz - odrzucenie tego,co uznałaś za nieprawdę i tyle.
Oczekiwałem uargumentowania

Co mam argumentować, jeśli uważasz, że archanioł nie jest aniołem?
Jest napisane w Hebr.1, że do żadnego z aniołów Ojciec nie odezwał się słowami: "Tyś jest Synem moim, Jam cię dziś zrodził?" (Hebr.1,5).
Odezwał się tak JEDYNIE do Swego JEDYNEGO Syna, którego ZRODZIŁ, a nie stworzył. To, co powiedział Ojciec do Syna wyklucza, że jest On aniołem, czy archaniołem.
Jak wiadomo, aniołowie, w tym archaniołowie są stworzeniami, należą do stworzonych bytów. Jedne są nad drugimi, ale są tymi samymi istotami duchowymi. Syn jest od nich RÓŻNY, o czym właśnie jest napisane w Hebr.1

Jeżeli jednak tego nie przyjmujesz, ale uparcie obstajesz przy argumentacji Towarzystwa Strażnica, jaki sens ma dalsza rozmowa?
"A głupich i niedorzecznych rozmów unikaj, wiedząc, że wywołują spory."
Biblia Warszawska II Tym 2,23

Roztrząsanie, czy archanioł jest aniołem uważam za sytuację z powyższego cytatu. Oczywistym jest bowiem, że jest (Arch-anioł).
Zapraszam na www.jwpomoc.pl

robbo1
Posty: 327
Rejestracja: ndz mar 05, 2017 3:47 pm

Re: Kim są świadkowie Jehowy?

Postautor: robbo1 » wt gru 04, 2018 4:20 pm

Jest aniołem w takim samym sensie,czy stopniu,jak generał żołnierzem.
I mam nadzieję,że to zwyczajnie rozumiesz.
Poza tym nie jest nazwany stwórcą,tylko stworzeniem.
Niemniej takim,przez które zostało stworzone wszystko inne,po prostu wszystko.
Poza tym wyjaśnij mi co znaczy słowo z r o d z o n y.
Nie co ono oznacza w stosunku do naszego zbawiciela,tylko na samym początku,co znaczy to słowo,jako takie.

Najpierw namawiasz mnie do przeczytania książki,która ma "obalić" nasze nauki.
A ona tego nie robi.
Wcale.
W niej autor idzie na niedozwolone skróty,i tyle.
To wykazałem,według własnego mniemania.
Teraz udowodnij,ze to tylko moje przypuszczenia.
Nie odniosłaś się do moich spostrzeżeń ,co do użytego w Kol.1:15-18 słowa "pierworodny",czy "stworzenie" itd.
Wiem co napisał Natan Chesed.
Tylko,że się myli,jeśli nie oszukuje.
Teraz zamiast rozmowy wybierasz ucieczkę.
Jako usprawiedliwienie, podajesz to,żeby "głupich i niedorzecznych rozmów unikać".
Najpierw mnie w nie wprowadzasz,teraz wyganiasz.

Powtarzam jeśli masz wiedzę wykaż ,że napisałem nieprawdę.
Jeżeli nie ,niech to wykażą starsi w twoim zborze.
Ja jestem otwarty na przyjecie następnych wyjaśnień.
A co do pozostałych chętnię się odniosę.
Ostatnio zmieniony ndz gru 09, 2018 6:02 pm przez robbo1, łącznie zmieniany 1 raz.

robbo1
Posty: 327
Rejestracja: ndz mar 05, 2017 3:47 pm

Re: Kim są świadkowie Jehowy?

Postautor: robbo1 » ndz gru 09, 2018 5:24 pm

Dodam,że wykorzystywany w książce :
"INNY JEZUS,INNY DUCH,INNA EWANGELIA"
argument,że mowa o "pełni [theotheos]" dowodzi równości ojca z synem,dosł.syna to jest naszego zbawiciela,z ojcem,jest również nadużyciem.
Kol.2:9
W gr.czytamy tam:
"en auto katoiken pan to pleroma theotetos somatikos",czyli:
"w nim zamieszkuje całe wypełnienie boskości cieleśnie".
Natan Chesed z powołaniem na innych tłumaczy,że oznacza to,że nie jej aspekt,przejaw ,tylko pełnia.
I tyle.I podobnie.
A to ma świadczyć o równości ojca z synem.
Tylko,ze już w następnym wersecie tj.10 czytamy:
"kai este en auto pepleromenos..."
To znaczy:
"wy również zostajecie napełnieni pełnią tego,który...".
I tak z wersetu wynika,że :
"w nim mieszka cieleśnie cała pełnia [tego co ma świadczyć o równości z ojcem tj.theotheos]
i w nim ...otrzymaliście t ę pełnię".
Ludzie nam wypominacie nie branie pod uwagę kontekstu,niemniej N.Chesed,nie bierze pod uwagę następnego po przytoczonym wersecie,który wykazuje niepoprawność jego wywodu.
Jeżeli w istocie ta pełnia ,którą otrzymał syn,oznacza równość z ojcem,to wierzący posiadają ją w takim samym stopniu,ponieważ "w tym ,który jest głową każdej zwierzchności otrzymaliście tę pełnię".
W naszym zbawicielu mieszka cieleśnie cała pełnia,którą inni otrzymali.
Mieszka i w nich ta sama pełnia,ponieważ "otrzymaliście tę pełnię".
Tak naprawdę niemal na każdym kroku wypaczacie prawdę na rzecz potrzymania nauki,której nie ma,równości,której nie ma.
Ponieważ nie ma odzewu z waszej strony ,nie za bardzo widzę powodu kontynuowania analizy wywodów Nathana Cheseda.
Nie ma ponieważ jego wywody,to omyłkowe wywody,żeby nie powiedzieć oszukańcze.
Zrozumcie jeżeli w istocie to co otrzymał oznacza równość z ojcem,a inni otrzymali to samo,to oznacza ,ze i inni posiadają taką równość.
I tak w Jana 1:16 czytamy:
"bo my wszyscy otrzymaliśmy z jego pełni".
Użyto tutaj tego samego gr. słowa.
Inaczej,dosł.
"...bo z pełności jego my wszyscy wzięliśmy".
Ewentualnie Ef.3:17-19 .
Czytamy tam.m.in,że ważne jest,żeby nasz zbawiciel "zamieszkał w sercach [naszych]",to pozwoli nam wiele zrozumieć ,oraz ponad wiedzę poznać jego miłość...
po co?
wer.19
"TAK BYŚCIE DOSZLI DO PEŁNI BOGA".
Wynika z tego,ze w wyniku ...można dojść do pełni naszego niebiańskiego ojca,jakim został obdarowany nasz zbawiciel,jego syn.
To wszystko po to,żeby przynajmniej niektórzy z nas doszli do pełni jaka jest w stwórcy,by się zliczać do niego,wchodzić w jego skład?

Oznacza to wiele,na pewno jednak,nie równości.
Tak w naszym przypadku ,jak i naszego zbawiciela,który miał taka pełność Kol.2:9,również inni zostali napełnieni pełnią tego,który jest zwierzchnikiem Kol.2:10
To "my wszyscy otrzymaliśmy z jego pełni",Jana 1:16
Jak i mamy pozostawić miejsce naszemu zbawicielowi w swoich sercach,żeby tam zamieszkał.
To sprawi wiele,m.in jest po to:
"BYŚCIE DOSZLI DO CAŁEJ PEŁNI BOGA".
I nie oznacza to,żeby mieć wszystkie jego atrybuty,w tym wszechmoc itp.
NIE.
Pozdrawiam














Tylko,że już w weer

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1961
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm
Kontaktowanie:

Re: Kim są świadkowie Jehowy?

Postautor: Ann78 » pn gru 10, 2018 7:34 am

robbo1 pisze:Jest aniołem w takim samym sensie,czy stopniu,jak generał żołnierzem.

No właśnie o to chodzi, że generał także należy do tej samej grupy ludzi, co żołnierz. Bóg Ojciec natomiast do ŻADNEGO z aniołów (żołnierzy) nie powiedział "Tys moim Synem", nawet do archanioła (generała).
Zacytuję za Tobą: "I mam nadzieję,że to zwyczajnie rozumiesz"....

robbo1 pisze:Poza tym wyjaśnij mi co znaczy słowo z r o d z o n y.
Nie co ono oznacza w stosunku do naszego zbawiciela,tylko na samym początku,co znaczy to słowo,jako takie.

Wiem, do czego zmierzasz, więc i ja Cię zapytam:
Syn człowieka, kim jest?
Człowiekiem, czy może małpą na przykład?
Odpowiem za Ciebie: Człowiekiem.
W takim razie, Kim jest Syn Boga?
Bogiem.
W takim właśnie sensie jest zrodzony, a nie stworzony.
Istniał od zawsze. Zawsze ten sam.
Przeczytaj analizę tego tematu:
http://www.piotrandryszczak.pl/3.html

robbo1 pisze:Najpierw namawiasz mnie do przeczytania książki,która ma "obalić" nasze nauki.
A ona tego nie robi.
Wcale.
W niej autor idzie na niedozwolone skróty,i tyle.
To wykazałem,według własnego mniemania.

Dobrze zaznaczyłeś - "według własnego mniemania"
Twoje własne "mniemanie" wyprowadza Cię na manowce. Jako 16 letni chłopak przyjąłeś nauki SJ i teraz jako dorosły człowiek bronisz ich bojąc się, że musiałbyś przyznać, że zostałeś zwyczajnie oszukany, że dałeś się oszukać. Taka konfrontacja jest bolesna, ale jej skutki są zbawienne. Warto pójść tą drogą. Zostaw swoją mądrość i zaufaj Panu.

robbo1 pisze:Teraz udowodnij,ze to tylko moje przypuszczenia.

Nie mam zamiaru. Dlaczego?
Ty, drogi Robbo, nie szukasz Prawdy, szukasz jedynie potwierdzenia, że jesteś w prawdzie.
Prawda z dużej litery = Pan Jezus Chrystus (J.14,6).
prawda z małej litery = organizacja (2 Tym.4,3).
W tej drugiej jesteś i jest Ci z tym dobrze i wygodnie. Nie chcesz tego zmieniać.
Chciałabym, żeby dążenie do Chrystusa, Prawdy z dużej litery było dla Ciebie wyzwaniem, ale to nie moja walka. Modlę się za Ciebie.

robbo1 pisze:Nie odniosłaś się do moich spostrzeżeń ,co do użytego w Kol.1:15-18 słowa "pierworodny",czy "stworzenie" itd.
Wiem co napisał Natan Chesed.
Tylko,że się myli,jeśli nie oszukuje.

Ja mam zdanie odmienne. Natan się nie myli, jednak nie pojmiesz tego dopóki Duch Święty Cię nie przekona.

robbo1 pisze:Teraz zamiast rozmowy wybierasz ucieczkę.
Jako usprawiedliwienie, podajesz to,żeby "głupich i niedorzecznych rozmów unikać".
Najpierw mnie w nie wprowadzasz,teraz wyganiasz.

Proponowałam Ci książkę do przeczytania nie po to, żeby na jej temat dyskutować (dyskusję zaproponowałam w temacie sekt), ale żebyś przemyślał z Biblią (nie Strażnicą) w ręku i ze szczerą modlitwą zawarte w niej argumenty.

robbo1 pisze:Powtarzam jeśli masz wiedzę wykaż ,że napisałem nieprawdę.
Jeżeli nie ,niech to wykażą starsi w twoim zborze.

Jeżeli chcesz rozmawiać ze starszymi w zborze, zapraszam.
Na fb JW Pomoc Warszawa transmitowane są nabożeństwa (środa o 19, niedziela o 11), słuchaj ich. Otwarta jest opcja komentowania. Odniesiemy się do Twoich pytań (ja z mężem, starsi lub pastor). Zapraszam i pozdrawiam.
Zapraszam na www.jwpomoc.pl

robbo1
Posty: 327
Rejestracja: ndz mar 05, 2017 3:47 pm

Re: Kim są świadkowie Jehowy?

Postautor: robbo1 » wt gru 11, 2018 11:29 am

Nie przyjąłem prawdy w wieku 16 lat,w tym zacząłem ją poznawać.
Ochrzciłem się w wieku 18 lat.
Poza tym jak napisałem,nie przyjąłem jej na zasadzie uznania autorytetu organizacji,i wraz z tym wszystkiego innego.
Niestety nie istnieję na fb.
Takie mowy jak
:
nie pojmujesz bo nikt cię nie oświecił,nie masz ducha,masz innego.
Zamykasz się na innych,wszystko inne,w stosunku do mnie wydają się niesłuszne,jak i nieprzekonujące.
Jeżeli zaproponowałaś mi książkę,żebym ją przeczytał,to źle.
Ja postanowiłem ją przeanalizować.
Rozumiem,że to źle.
Miałem przeczytać i uznać.
Mam w domu kilkadziesiąt publikacji "odstępczych".
Takich jak: "Więcej niż cieśla" Josha McDowella.
Ewentualnie :"Czy Jezus wiedział,że jest Bogiem?" Francois Dreyfus.
I nie kupiłem ich po to,żeby leżały na półce pomiędzy innymi.
Kupiłem je jako "świadek"świadomy o czym są i do jakiego zmierzają celu.
Nie ,nieprzekonały mnie,nie dlatego,że odgórnie uznałem,że nie ma w nich prawdy.
Dlatego,że po ich przeanalizowaniu i sprawdzeniu w nich argumentów doszedłem do wniosku,że wypaczają obraz prawdy.
Nie masz pojęcia co czytam .
Wszystko to jednak podkładam pod natchnione słowo.
Wszystko to wszystko.
Zawsze przejawiałem krytycyzm wobec wszystkiego,w tym i naszego wyjaśniania.
Tym razem zwyczajnie ,żeby mieć jedno i to samo źródło do dyskusji,zapraszam do wypowiedzenia się na temat argumentów wyłożonych w podanej przez ciebie publikacji.
Ja uczyniłem pierwszy krok.
Zwyczajnie proszę odnieście się do moich wywodów.
Wtedy,gdy pisze moich ,idzie mi o to,że nie popierałem się ,nie podpierałem naszymi,tylko własnymi przeanalizowaniami,nie patrząc się na nasze.
Dziesiątki wyjaśnień,jakie proponuję nawet nam nie jest znanych.
Tak zwyczajnie przeczytajcie to co napisałem,i się nad tym zastanówcie,jak i ja zastanowiłem się nad wszystkim co napisał Natan Chesed.

Tak po prostu bez uprzedzenia przeczytajcie i się do tego odnieście.
Tak jak ja do podanych tam argumentów.
Piszę szczerze.
Odnieście się do moich wywodów ukazując ich ułomność ,wypaczanie prawdy itp.
Znam, zawołanie z 1 Tym.5:21 :
"Popisując się taką wiedzą niektórzy odstąpili od wiary".
Nie o popisywanie mi idzie,tylko uargumentowanie.
Znam zawołanie z Tyt.3:9:
"stroń jednak od głupich dociekań i ...walk".
Nie tak jednak traktujmy nasza rozmowę ,tylko jako drogę dochodzenia do prawdy.
Wymianę zdań.
Oczywiście wtedy,gdy wyrażamy je jako przekonania już z samej definicji traktujemy je jako prawdziwe ewentualnie bardzo prawdopodobne.
Inaczej jest w przypadku np.supozycji.

To miejsce potraktujmy jako miejsce do prowadzenia rozmowy.
Wydaje mi się,że [Datsun] ,nie będzie miał nic przeciw.
Proszę o odniesienie się do moich wywodów,i wykazania w nich nieprawdy,jeśli prawdy w nich nie ma.

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2722
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Kim są świadkowie Jehowy?

Postautor: Datsun » wt gru 11, 2018 2:00 pm

robbo1 pisze:To miejsce potraktujmy jako miejsce do prowadzenia rozmowy.
Wydaje mi się,że [Datsun] ,nie będzie miał nic przeciw.
Proszę o odniesienie się do moich wywodów,i wykazania w nich nieprawdy,jeśli prawdy w nich nie ma.

Robbo, oczywiście że nie mam nic przeciw prowadzeniu rozmowy. Zwłaszcza w taki zrównoważony sposób jak to robisz na forum. :)


Wróć do „Życie Świadka Jehowy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości