Kim są świadkowie Jehowy?

W tym miejscu można opisywać wszelkiego rodzaju spostrzeżenia związane z byciem Świadkiem Jehowy
Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2724
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Kim są świadkowie Jehowy?

Postautor: Datsun » ndz paź 07, 2018 4:57 pm

Witajcie. :)
Poniżej umieszczam link do filmu na YOUTUBE o tematyce świadków Jehowy. Konkretnie mowa jest tam o tym kim są ci ludzie, w co wierzą, dlaczego głoszą oraz zdementowane są różnego rodzaju plotki o nich, jak np. że rzekomo biorą pieniądze za przyprowadzanie ludzi, "depczą krzyż" itp.
Film ten ma na celu uświadomienie ludzi ze środowisk chrześcijańskich.
Wielu ludzi chce pomóc świadkom Jehowy przyjść do Pana Jezusa ale nie ma praktycznie żadnego pojęcia na temat tej religii. Wiąże się to często z tym, że niechcący można ich poranić, obrazić lub zwyczajnie zniechęcić do rozmowy.
Na razie jest to pierwsza część i będzie kolejna, która będzie poświęcona analizie Pisma Świętego pod kątem ich nauk.

Jeśli ktoś z oglądających ten film ma jakieś pytania lub swoje spostrzeżenia to zachęcam do zakładania nowych wątków gdzie będziemy starać się odpowiedzieć. Ewentualnie można pytać na tym wątku, a ja umieszczę jako nowy temat tam gdzie trzeba.

https://www.youtube.com/watch?v=OozdEiarkwI

Pozdrawiam serdecznie. :)

Awatar użytkownika
tadeusz2904
Posty: 581
Rejestracja: ndz kwie 02, 2017 10:02 am

Re: Kim są świadkowie Jehowy?

Postautor: tadeusz2904 » ndz paź 07, 2018 6:30 pm

Świetny, lekkostrawny materiał nawet na wieczorową porę.
Bartek ma słuszne pretensje do rozmówców, że mu nikt taktownie nie wskazał w Biblii,że do zbawienia niezbędne jest nowonarodzenie i odpowiednia relacja z Panem Jezusem.(sama końcówka materiału).
,,Nagi wyszedłem .. i nagi się tam wrócę.Hi 1,20(UBG).

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2724
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Kim są świadkowie Jehowy?

Postautor: Datsun » ndz paź 07, 2018 7:18 pm

tadeusz2904 pisze:Świetny, lekkostrawny materiał nawet na wieczorową porę.
Bartek ma słuszne pretensje do rozmówców, że mu nikt taktownie nie wskazał w Biblii,że do zbawienia niezbędne jest nowonarodzenie i odpowiednia relacja z Panem Jezusem.(sama końcówka materiału).

Cieszę się, że się Tobie spodobało Tadeuszu ;)

robbo1
Posty: 336
Rejestracja: ndz mar 05, 2017 3:47 pm

Re: Kim są świadkowie Jehowy?

Postautor: robbo1 » sob paź 27, 2018 11:17 am

Pierwszym zarzutem,który z zasady nim nie jest,co wynika z rozmowy jest to,ze przejawiamy inicjatywę.
"Oni wychodzą pierwsi...".
Przy czym czynimy identycznie jak nasz zbawiciel i jego "wybrani".
Zarzutem jest to,że wierzymy ,iż pomagamy,a tak naprawdę sami potrzebujemy pomocy.
Wypowiedzi zrównoważone,niewiele uszczypliwe.
Prowadzący ma o sobie "wysokie mniemanie".
Według uczestników rozmowy problemem nie jest to,że głosimy ewangelię,problemem jest,to,że nie taką jak oni,czy taką jak potrzeba.
Przyznają,że "to źli ludzie wymyślili" wiele oszukańczych oszczerstw wobec nas.
Zarzucają nam,że jesteśmy uczeni ,żeby myśleć,jak chce organizacja.
Naprowadzamy innego[rozmówcę],żeby "odpowiadali tak jak chcemy",a on ponieważ sam odpowie uzna,że to jego odpowiedź,z którą się utożsami.
Psychomanipulacja.
Niemniej moim zdaniem już samo "wychowanie" z definicji wymusza na innych,to,żeby nasze dzieci,wychowankowie itp."myśleli tak jak my".
Wystarczy zapoznać się z definicją słowa "wychowywać".
Pomimo wszystko wyważone argumenty,przy czy jak dla mnie niekoniecznie uzasadnione.

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1964
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm
Kontaktowanie:

Re: Kim są świadkowie Jehowy?

Postautor: Ann78 » ndz paź 28, 2018 7:02 pm

robbo1 pisze:Pierwszym zarzutem,który z zasady nim nie jest,co wynika z rozmowy jest to,ze przejawiamy inicjatywę.
"Oni wychodzą pierwsi...".
Przy czym czynimy identycznie jak nasz zbawiciel i jego "wybrani".

Nie czynicie identycznie. Wzywacie imienia Jehowa, Jezus Chrystus mówił "Ojcze".
Uczniowie wzywali imienia Jezusa (1 Kor. 1, 2), Wy tego nie czynicie.
Pan Jezus jadał z celnikami i grzesznikami, przebaczał; Wy "obdarzacie" ostracyzmem, nie miłością i przebaczeniem.
Nauka Strażnicy nie ma nic wspólnego z nauką Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa.

robbo1 pisze:Zarzutem jest to,że wierzymy ,iż pomagamy,a tak naprawdę sami potrzebujemy pomocy.

To prawda. Bardzo potrzebujecie Zbawiciela, Jego łaski i miłości. Wychowani w ludzkim legalizmie, nie rozumiecie Bożego serca.
Bardzo potrzebujecie pomocy - prowadzenia Ducha Świętego do odkrycia prawdy i piękna Ewangelii Chrystusowej.

robbo1 pisze:Według uczestników rozmowy problemem nie jest to,że głosimy ewangelię,problemem jest,to,że nie taką jak oni,czy taką jak potrzeba.

Tak. To wielki problem. Bardzo ważne jest bowiem, aby głosić Prawdziwą Ewangelię i Prawdziwego Jezusa.
Polecam książkę "INNY JEZUS, INNY DUCH, INNA EWANGELIA." Natana Chesed
https://www.ggwo.pl/jw-pomoc---ksi260379ki.html

robbo1 pisze:Naprowadzamy innego[rozmówcę],żeby "odpowiadali tak jak chcemy",a on ponieważ sam odpowie uzna,że to jego odpowiedź,z którą się utożsami.
Psychomanipulacja.
Niemniej moim zdaniem już samo "wychowanie" z definicji wymusza na innych,to,żeby nasze dzieci,wychowankowie itp."myśleli tak jak my".
Wystarczy zapoznać się z definicją słowa "wychowywać".

Dobre wychowanie nie polega na narzucaniu wierzeń i poglądów, ale na prowadzeniu do wyborów właściwych dokonywanych w wolności. Tego u SJ nie ma. Jest zastraszanie i wbijanie w pychę. Przekonywanie o wyjątkowości grupy i okropieństwie wszystkiego poza nią. To psychomanipulacja. Tak dzieje się w sektach. Poczytaj o tym. Może wtedy otworzysz oczy.
Zapraszam na www.jwpomoc.pl

robbo1
Posty: 336
Rejestracja: ndz mar 05, 2017 3:47 pm

Re: Kim są świadkowie Jehowy?

Postautor: robbo1 » czw lis 01, 2018 10:51 am

Rozmowa z tobą staje się problemowa,ponieważ poza wyrazami swojej niechęci nie proponujesz za wiele.
Widoczna jest u ciebie niechęć do wszystkiego w co wierzymy,jak itd.
Proponujesz do przeczytania sprzeciwiającą się nam literaturę,a ja znam i mam wiele z tych i takich publikacji.
Zapoznaj się z def."wychowania"a zrozumiesz,że w pewnym stopniu "wychowanie" to "narzucanie wierzeń i poglądów".
Rozumiem,że nie wierzysz w "wyjątkowość swojej grupy".
Jesteś w grupie "zwyczajnej"i zwyczajnie niczym się nie wyróżniającej od innych.
I nie musisz przekonywać mnie o destruktywnym oddziaływaniu "sekt".
Twoje uporczywe utożsamianie naszej społeczności ze sektami jest niewłaściwe.
Nie zapominaj,że pierwsi chrześcijanie uczyli o "okropieństwie wszystkiego poza " swoją społecznością.
Poza tym jak chcesz poznać złe oblicze sekt przeczytaj sobie publikacje typu "Tajne kulty zła"Ray Black.
I zaprzestań z bezkrytycznym nadużywaniem tego słowa w stosunku do nas.
Z zasady wielu kieruje te oskarżenia wobec społeczności baptyzmu ,do których się przyłączyłaś.
Mam publikacje takie jak "Grupy kultowe" red.dr.Mariusz Gajewski
Czytałem prace ks.prof.dr.hab.Andrzeja Zwolińskiego i wiem,że w wielu miejscach według stosowanych kryteriów można wiele społeczności utożsamić z "sektami".
Uwierz mi i pewnie i twoją jeżeli tylko ktoś tak zechce.

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1964
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm
Kontaktowanie:

Re: Kim są świadkowie Jehowy?

Postautor: Ann78 » ndz lis 18, 2018 7:20 am

robbo1 pisze:Rozmowa z tobą staje się problemowa,ponieważ poza wyrazami swojej niechęci nie proponujesz za wiele.

Nie ma we mnie niechęci, raczej oburzenie wobec działań organizacji.
Co do propozycji - chodzi o wejście na Drogę zgodnie z J.14,6
Każdy wierzący w Jezusa Chrystusa proponuje to samo - „Uwierz w Pana Jezusa, a będziesz zbawiony, ty i twój dom.” Dz.16,31b
Rozważ Rz.10,9-13 - i zobacz w poniższym linku, co organizacja na ten temat pisała i jakie jest biblijne podejście:
viewtopic.php?f=11&t=2082

robbo1 pisze:Proponujesz do przeczytania sprzeciwiającą się nam literaturę,a ja znam i mam wiele z tych i takich publikacji.

Nie odpowiedziałeś, czy przeczytałeś książkę, o której pisałam, a mianowicie "INNY JEZUS, INNY DUCH, INNA EWANGELIA." Natana Chesed?

https://www.ggwo.pl/jw-pomoc---ksi260379ki.html


robbo1 pisze:Zapoznaj się z def."wychowania"a zrozumiesz,że w pewnym stopniu "wychowanie" to "narzucanie wierzeń i poglądów".

Tak się składa, ze pedagogiem jestem od ponad 20 lat, pracuję na każdym poziomie edukacji, mam do czynienia z dziećmi, nastolatkami oraz dorosłymi ludźmi. Poza tym mam własne dzieci. Wszystko zależy od tego, czy wychowujesz niewolnika, czy człowieka wolnego, zdolnego do własnych, właściwych wyborów.

robbo1 pisze:Rozumiem,że nie wierzysz w "wyjątkowość swojej grupy".
Jesteś w grupie "zwyczajnej"i zwyczajnie niczym się nie wyróżniającej od innych.

Zrozum, to nie my jesteśmy wyjątkowi. Wyjątkowy i wspaniały jest nasz Pan Jezus Chrystus. To On pracuje nad nami i prowadzi nas. Uczy Swojej miłości i miłosierdzia. Uczy pokory.
Nie chodzi o Misję Łaski i prowadzenie do tego zboru, chodzi o Chrystusa i prowadzenie do Niego. Jak człowiek przyjdzie do Niego, uzna swoją grzeszność i potrzebę zbawienia, przyjmie i wyzna Jezusa Chrystusa jako swego Pana i Zbawiciela, wtedy staje się uczniem, rodzi się relacja, Bóg prowadzi. Zapytaj ludzi, którzy narodzili się na nowo w Chrystusie, każdy powie Ci to samo.

robbo1 pisze:I nie musisz przekonywać mnie o destruktywnym oddziaływaniu "sekt".
Twoje uporczywe utożsamianie naszej społeczności ze sektami jest niewłaściwe.

Bądź uczciwy. Weź jakiekolwiek (może być z internetu) opracowanie o sektach. Zobacz, jak działają, i odpowiedz sobie szczerze na pytanie, ile z podanych cech pasuje do Twojego ugrupowania.
Jak już to zrobisz, zajrzyj tutaj - utworzyłem nowy temat:
viewtopic.php?f=29&t=2087&p=25638#p25638

robbo1 pisze:INie zapominaj,że pierwsi chrześcijanie uczyli o "okropieństwie wszystkiego poza " swoją społecznością.

Pierwsi chrześcijanie głosili Pana Jezusa Chrystusa i ratunek w Nim.
Nie głosili żadnej organizacji. Czy rozumiesz różnicę?

robbo1 pisze:II zaprzestań z bezkrytycznym nadużywaniem tego słowa w stosunku do nas.
Z zasady wielu kieruje te oskarżenia wobec społeczności baptyzmu ,do których się przyłączyłaś.

Robisz to specjalnie, czy może masz problemy z pamięcią? Pisałam Ci już co najmniej dwa razy, ze należę do zboru ewangelicznego, zresztą nie ma znaczenia nazwa zboru, ale jego przynależność do Pana Jezusa Chrystusa i wierność Słowu Bożemu.

robbo1 pisze:ICzytałem prace ks.prof.dr.hab.Andrzeja Zwolińskiego i wiem,że w wielu miejscach według stosowanych kryteriów można wiele społeczności utożsamić z "sektami".
Uwierz mi i pewnie i twoją jeżeli tylko ktoś tak zechce.

Proszę, możemy to rozważyć punkt po punkcie.
Zapraszam na www.jwpomoc.pl

robbo1
Posty: 336
Rejestracja: ndz mar 05, 2017 3:47 pm

Re: Kim są świadkowie Jehowy?

Postautor: robbo1 » ndz lis 18, 2018 1:14 pm

Nic nie zmieni tego,że spomiędzy wielu społeczności jesteś w jednej.
Tej i takiej w jakiej jesteś.
Rozumiem,że nie ma to dla ciebie znaczenia,i równie dobrze pójdziesz do innej,w której podkreśla się imię naszego zbawiciela itp.
O tym,że człowiek jako człowiek ,jest ,a już na pewno został stworzony wyjątkowym czytamy w Psalmie 8:6-10
"UCZYNIŁEŚ GO TYLKO NIECO MNIEJSZYM OD BOGA,
OBDARZYŁEŚ GO WSPANIAŁOŚCIĄ I CHWAŁĄ..."tł.K.Romaniuk

Tak to umniejszanie nam ,nie jest na miejscu.
Rozumiem,ze wybierasz nad to zwracanie uwagi na naszego zbawiciela.

Już pisałem na temat tego,kto był inicjatorem zbawienia.
Zawsze przed synem stoi ojciec,i ty tego nie zmienisz,tak jak on by tego nie chciał.
np.Jana 5:30

Ja nie mam wątpliwości,że nikt nie może dostąpić zbawienia z pominięciem drogi wyznaczonej przez stwórcę.
Ta wiedzie przez jego syna.
To pewne.
Tylko,ze to o ojcu ,czytamy,że tak "bardzo umiłował świat,że wydał swego syna".Jana 3:16
I nie może się to obejść bez wiary w to,i wiary w niego,jako danego nam wybawiciela.
Tylko,ze wiara w to nie przeszkadza mi być "świadkiem".
Tak naprawdę z pominięciem wiary w to ,nie mógłbym nim pozostać.
Tylko,że za wszystkim stoi ojciec.
Jak przed wszystkim,tak za wszystkim.

Znam inne nad nasze wyjaśnienia Rzym.10:9-13 i nie uznaję ich wszystkich i wszystkiego co wiem za nieuzasadnione.
Nic nie zmieni jednak tego,że ojca przedkładamy przed synem.
Nie jednego zamiast drugiego,czy tego drugiego przed ojcem,czy zwyczajnie na równi z nim.
Wiem,że usprawiedliwienie otrzymujemy nie za swoje zasługi,tylko naszego zbawiciela,który został posłany przez ojca w tym celu,żebyśmy dostąpili wybawienia.
patrz.Rzym.3:21-24
"usprawiedliwieni darmo z łaski jego,przez odkupienie" w synu.
To pewne.
Tak jak i to,że okazano nam usprawiedliwienie ,że uczynił to stwórca,na rzecz ludzi.
patrz.Tyt.2:11-13
Nie bez powodu czytamy o ojcu jako stwórcy "wszelkiej łaski" 1 Pt.5:10 _ Judy 4
Oczywiści ukazała się ona w ofiarowaniu syna,i przez to oczywiste jet,że i on okazał nam przez to "łaskę".
To też pewne.
Jak i to,że dobroć ojca powinna prowadzić nas do pokuty, itp
patrz.Rzym.2:4

Tak,czy inaczej pewne jest to ,że za wszystkim stoi ojciec,tak jak uczynił to przez syna.

I tym się z zasady różnimy.
My przed syna przedkładamy ojca,tak jak on sam czynił wszystko dla ojca itp.

Nie czytałem podanej książki .Przeglądałem,zapewne przeczytam podaną publikację,i wtedy podyskutujemy,chociaż z zasady widzę podobne argumenty w niej wysuwane do innych,które mam.
Niemniej ponieważ nie przeczytałem "od deski do deski" nie wypowiem się autorytatywnie.
Nie mam prawa.

O zarzutach wysuwanych wobec "innowierców" przez przedstawicieli "wielkich społeczności wyznaniowych" w tym katolicyzm wobec innych porozmawiamy,niemniej ten temat interesuje mnie w najmniejszym stopniu.

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1964
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm
Kontaktowanie:

Re: Kim są świadkowie Jehowy?

Postautor: Ann78 » pn lis 19, 2018 5:13 pm

robbo1 pisze:Nic nie zmieni tego,że spomiędzy wielu społeczności jesteś w jednej.
Tej i takiej w jakiej jesteś.
Rozumiem,że nie ma to dla ciebie znaczenia,i równie dobrze pójdziesz do innej,w której podkreśla się imię naszego zbawiciela itp.

Nie pójdę gdzie indziej, chyba że Bóg tak zechce. Jestem w zborze, w którym postawił mnie Pan i jest to na pewno społeczność dla mnie. Tam uzyskuję posilenie i mogę służyć innym. Musisz jednak zrozumieć, że mój zbór nie musi być zborem dla każdego. To Pan bowiem wybiera dla nas miejsce. Najpierw jednakże trzeba poprosić Go o to.

robbo1 pisze:Tak to umniejszanie nam ,nie jest na miejscu.
Rozumiem,ze wybierasz nad to zwracanie uwagi na naszego zbawiciela.

Ja nie umniejszam Świadkom Jehowy. Wskazuję tylko, że bez Chrystusa ciągle stoją w miejscu. Są w tym samym stanie wczoraj, co dziś, bez względu na swoje starania i uczynki.
„Bo nie znając usprawiedliwienia, które pochodzi od Boga, a własne usiłując ustanowić, nie podporządkowali się usprawiedliwieniu Bożemu.” Rzym 10,3
Żadnymi staraniami „z ciała” dalej zajść nie można. Jedynie podporządkowanie się Panu Jezusowi Chrystusowi sprawi różnicę.

robbo1 pisze:Już pisałem na temat tego,kto był inicjatorem zbawienia.
Zawsze przed synem stoi ojciec,i ty tego nie zmienisz,tak jak on by tego nie chciał.
np.Jana 5:30

Tego komentować nie będę. Jedynie Duch Święty może pokazać Ci Chrystusa, jeżeli będziesz otwarty na Jego działanie, odsuniesz Strażnicę i przybliżysz się do Słowa Bożego.

robbo1 pisze:Ja nie mam wątpliwości,że nikt nie może dostąpić zbawienia z pominięciem drogi wyznaczonej przez stwórcę.
Ta wiedzie przez jego syna.
To pewne.
Tylko,ze (…….)

Tutaj nie ma „tylko że” – albo Syn jest Drogą, Prawdą i Życiem (J. 14,6), albo nie.
„Te zaś są spisane, abyście wierzyli, że Jezus jest Chrystusem, Synem Boga, i abyście wierząc mieli żywot w imieniu jego.” Jan 20,31

robbo1 pisze:My przed syna przedkładamy ojca,tak jak on sam czynił wszystko dla ojca itp.

Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek nad słowami z Hebr. 1. Co Ojciec robi dla Syna? Kim jest Syn dla Ojca?

1. Ojciec ustanowił Syna dziedzicem wszechrzeczy
2. Stworzył przez Syna (i dla Niego – Kol. 1, 16) wszechświat
3. Syn jest odblaskiem chwały i odbiciem istoty Ojca (jednorodzonym Bogiem na lonie Ojca - J.1, 18)
4. Syn podtrzymuje wszystko słowem swojej mocy
5. Syn dokonał oczyszczenia z grzechów
6. Syn zasiadł po prawicy majestatu na wysokościach
7. Ojciec nigdy nie powiedział do żadnego z aniołów, że jest Jego zrodzonym Synem. Powiedział to tylko do Jezusa Chrystusa
8. Ojciec przykazał aniołom oddawać pokłon Synowi
9. Ojciec do Syna mówi: „Tron twój, o Boże, na wieki wieków, Berłem sprawiedliwym berło Królestwa twego.”
10. Ojciec mówi do Syna, ze Ten umiłował sprawiedliwość, a znienawidził nieprawość, dlatego Bóg Ojciec namaścił Bożego Syna olejkiem wesela
11. Ojciec mówi do Syna: „Tyś, Panie, na początku ugruntował ziemię, i niebiosa są dziełem rąk twoich; one przeminą, ale Ty zostajesz; I wszystkie jako szata zestarzeją się i jako płaszcz je zwiniesz, jako odzienie, i przemienione zostaną; ale tyś zawsze ten sam i nie skończą się lata twoje.”
12. Ojciec mówi do Syna, że ma usiąść po Jego prawicy, aż On (Ojciec) położy nieprzyjaciół jako podnóżek dla stóp Syna

Całość rozdziału 1, dla porównania:
„(1) Wielokrotnie i wieloma sposobami przemawiał Bóg dawnymi czasy do ojców przez proroków; (2) ostatnio, u kresu tych dni, przemówił do nas przez Syna, którego ustanowił dziedzicem wszechrzeczy, przez którego także wszechświat stworzył. (3) On, który jest odblaskiem chwały i odbiciem jego istoty i podtrzymuje wszystko słowem swojej mocy, dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy majestatu na wysokościach (4) i stał się o tyle możniejszym od aniołów, o ile znamienitsze od nich odziedziczył imię. (5) Do którego bowiem z aniołów powiedział kiedykolwiek: Tyś jest Synem moim, Jam cię dziś zrodził? I znowu: Ja mu będę ojcem, a on będzie mi synem? (6) I znowu, kiedy wprowadza Pierworodnego na świat, mówi: Niechże mu oddają pokłon wszyscy aniołowie Boży. (7) O aniołach wprawdzie mówi: Aniołów swych czyni On wichrami, a sługi swoje płomieniami ognia; (8) lecz do Syna: Tron twój, o Boże, na wieki wieków, Berłem sprawiedliwym berło Królestwa twego. (9) Umiłowałeś sprawiedliwość, a znienawidziłeś nieprawość: Dlatego namaścił cię, o Boże, Bóg twój olejkiem wesela jak żadnego z towarzyszy twoich. (10) Oraz: Tyś, Panie, na początku ugruntował ziemię, i niebiosa są dziełem rąk twoich; (11) one przeminą, ale Ty zostajesz; I wszystkie jako szata zestarzeją się, (12) i jako płaszcz je zwiniesz, jako odzienie, i przemienione zostaną; ale tyś zawsze ten sam i nie skończą się lata twoje. (13) A do którego z aniołów powiedział kiedy: Siądź po prawicy mojej, aż położę nieprzyjaciół twoich jako podnóżek stóp twoich. (14) Czy nie są oni wszyscy służebnymi duchami, posyłanymi do pełnienia służby gwoli tych, którzy mają dostąpić zbawienia?” Hebr. 1

Skoro Ojciec oddał Synowi wszystko (J.3) i otacza Go chwałą (J.17,5) – dlaczego Ty tego nie czynisz?

robbo1 pisze:Nie czytałem podanej książki .Przeglądałem,zapewne przeczytam podaną publikację,i wtedy podyskutujemy,chociaż z zasady widzę podobne argumenty w niej wysuwane do innych,które mam.
Niemniej ponieważ nie przeczytałem "od deski do deski" nie wypowiem się autorytatywnie.
Nie mam prawa.

To proszeę, przeczytaj i rozważ z Biblią w ręku i szczerą modlitwą.

robbo1 pisze:O zarzutach wysuwanych wobec "innowierców" przez przedstawicieli "wielkich społeczności wyznaniowych" w tym katolicyzm wobec innych porozmawiamy,niemniej ten temat interesuje mnie w najmniejszym stopniu.

Mnie też ten temat nie interesuje. Wcześniej napisałeś, że moją społeczność można podciągnąć pod sektę – napisałam więc, że możemy rozważyć wspólnie wszystkie podstawowe cechy sekty, porównując je do Twojej i mojej społeczności.
Zapraszam na www.jwpomoc.pl

robbo1
Posty: 336
Rejestracja: ndz mar 05, 2017 3:47 pm

Re: Kim są świadkowie Jehowy?

Postautor: robbo1 » pn lis 19, 2018 5:33 pm

W odniesieniu do podanej przez ciebie książki po przychylnych opiniach mamy rozdział dotyczący porównania naszego zbawiciela do...
Nie nie porównujemy go do anioła,to jest jako takiego,ale do archanioła,czyli wg.słownikowej definicji.istoty duchowej stojącej wyżej niż pozostali aniołowie.
Tak czy inaczej archaniołowie utożsamiani są z najwyższymi książętami nieba.
W związku z tym wszystkie wersety wykorzystywane do wykazania,,że nie był aniołem pozostają zasadne w tym,że był ponad aniołami jako ich "zwierzchnik".
Z tego powodu był ponad nimi.
Do żadnego z [aniołów] nigdy nie zwrócił się jako swojego syna,do tego,który był archaniołem ,już pewnie tak.
Z podanych w książce wersetach Heb.1:5 i 6,oraz 7-14 ,czy 2:5 wynika,że do zwykłego anioła nie zwracał się jak do syna.
Ten zawsze w oczach naszego niebiańskiego ojca,i jego ojca stał wyżej od aniołów,tak jak wyżej od aniołów stoi ,już samej z definicji archanioł.
I nie idzie tutaj o nic nadzwyczajnego.
W armii generał stoi wyżej od wszystkich.
Przed pułkownikiem,czy szeregowcem.
Tak jak pozostali jest jednak żołnierzem.
W pewnym sensie takim samym,w innym już nie takim samym.
Już ze względu na swoją pozycję.
I my naszego zbawiciela przedstawiamy jako stojącego przed i nad wszystkimi innymi.
Tak jak archanioł to istota duchowa stojąca w hierarchii niebiańskiej wyżej od aniołów,tak nasz zbawiciel jako taki stoi wyżej.
I to nie do anioła nasz stwórca zwracał się jako syna,tylko do swego syna jako ich zwierzchnika.
Nie trzeba kończyć szkoły detektywistycznej,by wykryć to co może wydawać się oczywiste.

Ponieważ w tekście książki autor odnosi się do naszego wyjaśnienia,jako niekoniecznie słusznego,czy niesłusznego.
Dodam,ze na nic jego odwołanie się do Kol.1:15-17 jako wykazującego niesłuszność naszego wniosku.
I tak w wer.15 czytamy,że jest nazwany:
"pierworodnym wobec wszelkiego stworzenia".
Przy czym według manuskryptu powinno być:
"pierworodnym wszelkiego stworzenia".
Pierworodny to z zasady "pierwszy".
Tutaj według zwolenników jego równości z ojcem ,nie idzie o pierwszeństwo w czasie,tylko w pozycji.
Niemniej samo w sobie mówi to o pierwszeństwie w czasie.
Wskazuje na to wszystko przy tym wersecie.
I tak jeżeli nawet oznacza to,że został zrodzony przed wszystkimi rzeczami stworzonymi.
To nie przeczy to naszej wykładni.
Przed innymi,niemniej zaistniał.
Poza tym tego,że idzie o pierwszego ze stworzeń,to znaczy pierwszego potwierdza werset 18 ,że jest "pierworodnym spośród umarłych".
Pierworodnym ,czyli?
"jest pierwszym [p i e r ws z y m ] zmartwychwstałym ,dzięki któremu wszyscy zmartwychwstaną".
Tego,że idzie o pierwszeństwo w czasie dowodzi wer..18 b
"...,aby był pierwszy we wszystkim".
Tego,ze tak jest potwierdza tł.k.Romaniuka
"jest pierworodnym w stosunku do wszelkiego stworzenia" przyp. "pierworodnym wszelkiego stworzenia"
Przy czym tam ,gdzie w wer.18 czytamy,że jest pierworodnym spośród umarłych" tutaj czytamy:
"jest także początkiem,pierwszym spośród tych,którzy wracają do życia".

Poza tym czytamy ,że jest pierworodnym s t w o r z e n i a".

Został nazwany "stworzeniem".
w gr."prototokos pases ktiseos",czyli "pierworodnym całego stworzenia",co jak wykazałem może oznaczać "pierwszym całego stworzenia".
Przy czym gr. "ktiseos" oznacza m.in "stworzoną rzecz",istotę.
W wer.15 Kol.1 rozdz. jest mowa o stworzeniu indywidualnych bytów.Kol.1:15
Tego samego słowa użyto np. w Rzym.8:39,że żadne "stworzenie nie będzie mogło nas oddzielić od miłości...".
Tak naprawdę w jez.gr. stwórca to,ethktiste.
I w istocie czytamy,że w nim zostało stworzone wszystko w wer.16
Tylko,że to o ojcu,jako stwórcy czytamy w wer.10
3 rozdz. Kol.
Kol.3:10
,żebyśmy przyoblekli się "ku głębszemu poznaniu [ojca] ,według obrazu,tego,który go stworzył".
Według jego obrazu zostaliśmy przez niego stworzeni.
patrz.Rodz.1:26n,czy 2 Kor.3:18,oraz 4:4,ewent.Ef.4:24
Czy zwyczajnie stwórca ,czy stworzyciel to "ktiste",nie "ktiseos".
O naszym zbawicielu w Kol.1:15 czytamy,że jest "ktiseos".
O ojcu ,czytamy jako stwórcy [ktiste] w 1 Pt.4:19
"kata thelema tu theu pisto k t i s t e paratithesthosan...".
"według woli Boga wiernemu Stworzycielowi niech od siebie poddają".
Inaczej "niech dobrze czynią ,wiernemu Stwórcy oddają swe dusze".
Tak to o ojcu ,czytamy jako stwórcy,stwarzającym.
Nie o synu.

Poza tym w istocie czytamy,tutaj,że "w nim zostało stworzone wszystko...wszystko z powodu niego".
Tylko,że w 1 Kor.8:6 czytamy wyraźnie,że dla wierzących istnieje tylko jeden t h e o s ...
kto?
o j c i e c
od którego wszystko pochodzi
od kogo jest wszystko?
o j c a
i dla którego my jesteśmy
I dalej.
jest jeden kyrios [nasz właściciel,który nas sobie nabył] nasz zbawiciel [syn]
"p r z e z ,którego wszystko się stało ..."
Tak to o ojcu ,czytamy,że o d niego wszystko pochodzi.
O synu,że p r z e z niego wszystko się stało.
Podobnie w Heb.1:2 czytamy o ojcu ,że "p r z e z syna stworzył wszechświat".
Ten ma niezwykła moc ,ponieważ "podtrzymuje wszystko".wer.3
Przeciw temu jednak nie występujemy.
Poza tym w Jana 1:1-3 czytamy,że [wer.3] "p r z e z nie wszystko się stało".
Tak to o ojcu czytamy,że "eks hu ta panta"
To znaczy :"od którego wszystko"
O synu :di hu da panta" "przez którego wszystko".

Zresztą nasz zbawiciel sam powiedział:
"Czy nie czytaliście,że [ktisas] stwórca...
on sam został nazwany [ktiseos - stworzeniem]
...od początku uczynił ich jako mężczyznę i kobietę".Mat.19:4

W książce zaakcentowane jest to,że "wszystko" zostało przez niego uczynione.
Tylko,ze to wywarzanie otwartych drzwi.
My ich tutaj nie zamykamy.
W pełni się z tym zgadzamy.
Niepotrzebnie jednak w książce pominięto ważność pośrednictwa naszego zbawiciela w stworzeniu.
To zmienia wiele.
To "przez niego" wymownie wskazuje na zadanie ,jakie spełnił i miał do spełnienia.

Inaczej niż to wynika z kontekstu podkreślany jest statut syna w stworzeniu,chociaż nie jako tego "od którego jest wszystko",tylko "przez którego jest wszystko".
I nawet jeśli wszystko z myślą o nim,ze względu na niego.
To i taj znajdujemy to rozróżnienie.
Nawet w samym wer.16 listu do Kol.1 rozdz.
W istocie dla niego ,jak i "przez niego".
Tak,czy inaczej jak czytamy w 1 Kor.8:6 :
"DLA NAS ISTNIEJE JEDEN BÓG...
Kto?
"OJCIEC".
"O D KTÓREGO [JEST] POCHODZI WSZYSTKO"
"I JEDEN PAN,JEZUS CHRYSTUS...
P R Z E Z KTÓREGO WSZYSTKO ISTNIEJE I PRZEZ KTÓREGO TAKŻE MY ISTNIENIE MAMY".tł.ks.S.Kowalski
Nie jest w rzeczywistości prawdą,że jego pośrednictwo jest identyczne z istnieniem jako stwórca.
Tym jest nazwany nasz ojciec w niebie.
Tak to interpretacje utożsamiające go z samym stwórcą ,idą o krok ponad to,co jest napisane.



Tak to jest z mocą książek,które czytasz i podajesz do przeczytania.
Do innych napisanych tam wywodów ,chętnie się odniosę.
I przypominam,że wszystko to,to moje przemyślenia,i sprawdzenie.
Pisze to,żebyś nie posądzała mnie o "strażnicowe interpretacje".itp.

Pozdrawiam.


Wróć do „Życie Świadka Jehowy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości