Ewangelia Mateusza 5,44

W tym miejscu można zamieszczać cytaty z chrześcijańskich publikacji dedykowane na dany dzień.
Natan
Posty: 742
Rejestracja: ndz wrz 20, 2015 6:04 am

Ewangelia Mateusza 5,44

Postautor: Natan » sob lip 21, 2018 8:01 am

Miłujcie nieprzyjaciół waszych.
Ewangelia Mateusza 5,44

Pewien Francuz o nazwisku Dapozzo podczas ostatniej wojny za głoszenie ewangelii dostał się do obozu koncentracyjnego, gdzie nie zginął, ale przez rok przebywał jako więzień. Pewnego dnia został wezwany do komendanta obozu tylko w tym celu, aby się przypatrywał, jak ten zjadał smaczny obiad. Po spożyciu obiadu w obecności wygłodzonego więźnia kazał sobie podać kawę, przy której wybierał z małej paczuszki ciastka, przy czym zwrócił się do więźnia w słowach: „Te ciastka przysłała ci twoja żona z Paryża i muszę przyznać, że potrafi znakomicie piec”. Wymieszane uczucia ścisnęły za serce głodnego więźnia, który ostatecznie poprosił komendanta o jedno ciastko jako pamiątkę od żony. Jednak ten nieczuły despota z drwiącym uśmiechem włożył i to ostatnie szyderczo do ust.

„Bezdenna otchłań nienawiści!” - pomyślał Dapozzo. W tej chwili jednak przyszły mu na myśl słowa Pana Jezusa, jego Zbawiciela: „Miłujcie nieprzyjaciół waszych”. Wzmocniły go, by zdobyć się na odwagę i jeszcze raz zwrócić się do komendanta: „Jest pan, panie komendancie, biednym człowiekiem! Nie ma tu bowiem nikogo, kto by pana kochał. Ja zaś jestem bogaty, gdyż posiadam Pana Jezusa, który mnie miłuje”. Po tych słowach komendant wyskoczył ze swego pokoju na obozowy plac.

Parę lat po zakończeniu wojny Dapozzo dowiedział się, gdzie przebywa jego dawny ciemiężyciel i ze swym przyjacielem odwiedził go. Na widok dawnego więźnia człowiek ten stanął osłupiały i przeniknięty strachem, a po chwili zapytał: „Przychodzicie, aby się zemścić?” Dapozzo odpowiedział: „Tak, chcę się teraz zemścić. Chcę w obecności pana i pańskiej żony wypić kawę. Ciastka przyniosłem ze sobą”.

Zasiedli we czwórkę do stołu, a żona byłego komendanta podała kawę. Dapozzo wyłożył na stół ciastka. Długą chwilę siedzieli bez słowa, gdy nagle ten surowy człowiek, jak dziecko, wybuchnął płaczem...

Łaska Boża w mocy przebaczenia wyrwała z ognia duszę jeszcze jednego zepsutego człowieka!

Wróć do „Tekst dzienny”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości