Ew. Łukasza 12,18-20

W tym miejscu można zamieszczać cytaty z chrześcijańskich publikacji dedykowane na dany dzień.
Iskierka
Posty: 1251
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Ew. Łukasza 12,18-20

Postautor: Iskierka » pn lut 18, 2019 10:07 am

Ewangelia Łukasza 12,18-20

I rzekł: Uczynię tak: zburzę moje stodoły, a większe zbuduję i zgromadzę tam wszystko zboże swoje i dobra swoje, i powiem do duszy swojej: Duszo, masz wiele dóbr złożonych na wiele lat: odpocznij, jedz, pij, wesel się. Ale rzekł mu Bóg: Głupcze, tej nocy zażądają duszy twojej: a to, co przygotowałeś, czyje będzie?”

Bogaty, a jednak głupi

"Ta przypowieść Pana Jezusa jasno i trafnie pokazuje, jaką głupotą jest wierzyć w ziemskie posiadanie i równocześnie zatracić widok wieczności.

Żył kiedyś pewien farmer, który nie wiedział, gdzie zmagazynować obfite zbiory. Zabezpieczyć z trudem zdobyte dobra i żyć najdłużej jak to możliwe, korzystając z owoców własnej pracy - kto czegoś takiego sobie nie życzy? Z ekonomicznego punktu widzenia było to rozsądne. Więc do czasu kiedy rzeczy dobrze się układały, wydawało się to całkowicie satysfakcjonującym celem.

Jednakże pozostały pewne pytania, pytania których zazwyczaj unikamy. Czy sukces był rezultatem własnej pracy tego rolnika, czy raczej sprzyjających okoliczności? Co by się stało, gdyby nastał ekonomiczny kryzys, były nieudane zbiory lub nastała wojna? Czy nie jest to przykład działania wyższych sił, na które nie możemy wpłynąć? Czy to nie nasz wielki, wszechmocny Bóg przeciwstawił się naszym uporczywym, materialnym żądaniom? My celowo unikamy takich pytań i zachowujemy się tak, jakbyśmy byli władcami życia i śmierci.

Wtedy czas na postawienie decydującego pytania: na jak długo wystarczy nasze zaopatrzenie? Czy nasze wszystkie sukcesy z przeszłości mogą niezawodnie zabezpieczyć naszą przyszłość?

„Ty głupcze”- taki jest Boży werdykt dla każdego, kto myśli, że dobytek i sukces jest gwarancją przyszłości. Bóg, który daje i podtrzymuje życie, określa też kiedy będzie ono od nas zabrane. Można się Nim nie interesować przez całe życie, udawać, że On nie istnieje. To jest jednakże głupotą.

Bóg może błogosławić wszystkie rzeczy, nawet materialne, które w końcowym rozrachunku zawdzięczamy i tak zawsze Jemu. Lecz nasze życie musi być prowadzone w harmonii z Nim, przez wiarę w Jezusa Chrystusa, Jego Syna. Ktokolwiek stał się dzieckiem Bożym, może być spokojny, że nie spotka go gorzkie doświadczenie, przed którym ostrzega nas ta przypowieść. Taki człowiek wie, że jego życie jest w Bożych rękach i zaplanuje wszystko zgodnie z Bożym przykładem (List Jakuba 4,15). Wówczas końcowe słowa w naszym życiu nie będą przypominały tych z Ewangelii Mateusza 25,11.

Wszelki wysiłek nie ma sensu, jeżeli idziemy w złym kierunku. Może mieć rację tylko ten, kto zrozumiał, że nasze życie winno wykraczać poza wszystko, co jest widoczne i przejściowe. Chwały Boga - tj. miejsca i stanu wiecznej Bożej wspaniałości - nikt nie może osiągnąć bez wiary w Jezusa Chrystusa."

Tekst z Kalendarza „Dobry Zasiew” 18-19.02.2019 r.

Wróć do „Tekst dzienny”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość