"Jedyne religie prawdziwe"

Dział poświęcony wszelkiego rodzaju zagadnieniom związanym z religiami chrześcijańskimi.
Agnieszka
Posty: 2361
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: "Jedyne religie prawdziwe"

Postautor: Agnieszka » ndz mar 18, 2018 9:58 am

A nie przechodzi Ci po głowie taka myśl -ile kosztuje ta Wielka Brytania.  :)

Tadeuszu, a nie przechodzi Ci po głowie taka myśl - ile kosztuje ta Polska?
Ile kosztuje nas kościół? Nawet jeśli nie jesteśmy wiernymi danego kościoła to i tak niestety obrywamy po kieszeni , a ile ludzi wiąże koniec z końcem..... ? A jak działają fundacje - pośrednicy? Ile z tego co ofiarujemy trafia do potrzebujących?
A ile kosztuje / ile będzie kosztować przedsiębiorców w Polsce zakaz handlu w niedzielę?

https://youtu.be/2qfrE2OCw7k

Jako ciekawostkę napiszę, że wiele kościołów w UK zostało przerobionych m.in. na puby.
Świadczy to o kosztach utrzymania i nie tylko......
http://worlderingaround.com/pl/inne/na-piwo-do-kosciola
http://panidyrektor.pl/koscioly-zamieni ... ej-rzeczy/

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2812
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: "Jedyne religie prawdziwe"

Postautor: Datsun » ndz mar 18, 2018 11:07 am

Agnieszka pisze:
Jako ciekawostkę napiszę, że wiele kościołów w UK zostało przerobionych m.in. na puby.
Świadczy to o kosztach utrzymania i nie tylko......
http://worlderingaround.com/pl/inne/na-piwo-do-kosciola
http://panidyrektor.pl/koscioly-zamieni ... ej-rzeczy/

Raczej świadczy to o tym, że ludzie coraz mniej interesuje się religią. Rośnie pokolenie ateistów, którzy właśnie w niedzielę idą do pracy lub załatwiają najważniejsze sprawy m.in. zakupy. Ciągły galop i troska o byt...
Ustawowy zakaz handlu w niedzielę to moim zdaniem dobry pomysł. W Niemczech już przecież tak jest od dawna.
Może teraz rzeczywiście ludzie będą mieli więcej czasu dla rodziny? Mogą pójść do parku, skorzystać np. z ewangelizacji. Mogą też odnaleźć Boga gdy zaczną w wolnym czasie rozmyślać nad swoim życiem. Same plusy, nie tylko te 500 :)

Agnieszka
Posty: 2361
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: "Jedyne religie prawdziwe"

Postautor: Agnieszka » ndz mar 18, 2018 11:39 am

Datsun pisze:
Agnieszka pisze:
Jako ciekawostkę napiszę, że wiele kościołów w UK zostało przerobionych m.in. na puby.
Świadczy to o kosztach utrzymania i nie tylko......
http://worlderingaround.com/pl/inne/na-piwo-do-kosciola
http://panidyrektor.pl/koscioly-zamieni ... ej-rzeczy/

Raczej świadczy to o tym, że ludzie coraz mniej interesuje się religią. Rośnie pokolenie ateistów, którzy właśnie w niedzielę idą do pracy lub załatwiają najważniejsze sprawy m.in. zakupy. Ciągły galop i troska o byt...
Ustawowy zakaz handlu w niedzielę to moim zdaniem dobry pomysł. W Niemczech już przecież tak jest od dawna.
Może teraz rzeczywiście ludzie będą mieli więcej czasu dla rodziny? Mogą pójść do parku, skorzystać np. z ewangelizacji. Mogą też odnaleźć Boga gdy zaczną w wolnym czasie rozmyślać nad swoim życiem. Same plusy, nie tylko te 500 :)


Każdy z nas ma wolną wolę - swoją wolę zainteresowań.
A może świadczy to o tym , że wielu ludzi otworzyło oczy..... , widzi co czyni wielu przywódców i jak pisze w Biblii:
Mateusza 23 :
25 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo dbacie o czystość zewnętrznej strony kubka i misy, a wewnątrz pełne są one zdzierstwa i niepowściągliwości. 26 Faryzeuszu ślepy! Oczyść wpierw wnętrze kubka, żeby i zewnętrzna jego strona stała się czysta. 

Jaki przykład dają?

I zamiast wrzucić do skarbony czy na tacę , oddawać dziesięcinę i słuchać nudnych , powtarzających się wykładów to wolą przeznaczyć te pieniądze na zabawę z dzieckiem która też czasem kosztuje : basen , kręgle , lodowisko i inne centra zabaw; albo kupić dziecku nowe buty i porządna kurtkę na zimę.
To prawda , że rośnie pokolenie ateistów, agnostyków bądź ludzi wierzących w Boga bez żadnych ksiąg wśród których są również bardziej porządni i uduchowieni (mają piękne wnętrze) ludźie niż nie jeden chrześcijanin czy inny wyznawca.

Ale pozostając w temacie, napiszę tak :
A może wielu ludzi uważa, że żadna religia i żadna księga nie jest tą jedyną i prawdziwą i trzeba to uszanować a nie natarczywie ewangelizowac, stosować szantaż emocjonalny itp.

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2812
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: "Jedyne religie prawdziwe"

Postautor: Datsun » ndz mar 18, 2018 11:52 am

Agnieszka pisze:Ale pozostając w temacie, napiszę tak :
A może wielu ludzi uważa, że żadna religia i żadna księga nie jest tą jedyną i prawdziwą i trzeba to uszanować a nie natarczywie ewangelizowac, stosować szantaż emocjonalny itp.

Ale tak w ogóle to trzeba ludzi ewangelizować czy też nie?
Cytujesz jak widzę Pana Jezusa. Twoim zdaniem należy Mu przysposabiać uczniów? Jak ktoś "nie uwierzy będzie potępiony". Zgadzasz się z tym, Agnieszko?

Agnieszka
Posty: 2361
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: "Jedyne religie prawdziwe"

Postautor: Agnieszka » ndz mar 18, 2018 12:00 pm

Datsun pisze:
Agnieszka pisze:Ale pozostając w temacie, napiszę tak :
A może wielu ludzi uważa, że żadna religia i żadna księga nie jest tą jedyną i prawdziwą i trzeba to uszanować a nie natarczywie ewangelizowac, stosować szantaż emocjonalny itp.

Ale tak w ogóle to trzeba ludzi ewangelizować czy też nie?
Cytujesz jak widzę Pana Jezusa. Twoim zdaniem należy Mu przysposabiać uczniów? Jak ktoś "nie uwierzy będzie potępiony". Zgadzasz się z tym?

Napiszę, w ten sposób, jeżeli czujesz potrzebę ewangelizacji - bardzo proszę, ale nie rób tego natarczywie i na siłę i jeżeli ktoś grzecznie Ci podziekuje to nie biegnij za człowiekiem i nie wykrzykuj : OPAMIĘTAJ SIĘ! Bo to już jest daleko idący fanatyzm. Odpowiedz sobie proszę sam na pytanie : jakbyś się czuł gdyby wyznawca judaizmu albo muzułmanin zaczął wykrzykiwac żebyś opamietał się.... , żeby opamietali się wszyscy Ci którzy wierzą w Trójcę i modlą się do Jezusa itp. bo inaczej zostaniecie potepieni!

"Wiara religijna jest rzeczą, którą należy samemu zdobyć, a nie odziedziczyć".

autor: Autor nieznany

Moja religia jest prosta. Nie wymaga kamiennych świątyń, nie wymaga filozoficznych dociekań. Świątynia jest nasz umysł i nasze serce; filozofią – dobroć.

Dalajlama XIV

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2812
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: "Jedyne religie prawdziwe"

Postautor: Datsun » ndz mar 18, 2018 12:14 pm

Agnieszko, bardzo proszę przeczytaj jeszcze raz moje pytania i odpowiedz. Czy zgadzasz się z tym co Pan Jezus powiedział?
Dalajlama nie ma tutaj nic do rzeczy...

Agnieszka
Posty: 2361
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: "Jedyne religie prawdziwe"

Postautor: Agnieszka » ndz mar 18, 2018 12:43 pm

Datsun pisze:Agnieszko, bardzo proszę przeczytaj jeszcze raz moje pytania i odpowiedz. Czy zgadzasz się z tym co Pan Jezus powiedział?
Dalajlama nie ma tutaj nic do rzeczy...

Datsunie , wybacz ale nie jestem i nie czuję się zobligowana do wyznania swojej wiary , tłumaczenia się w co wierzę i jak wierzę bądź nie wierzę i uszanuj to bardzo proszę.
P.S. Myślę również, że taka forma dyskusji przypomina bardziej komitet sadowniczy bądź wspólnotę np. w jw.org gdzie starszy bierze kogoś na słówko...... i to również może odstraszać wielu forumowiczów.


Dalajlama nie ma tutaj nic do rzeczy.

Dzieje Apostolskie 17 :
Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką 25 i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował......
Może dlatego wiele kościołów w UK opustoszało.....

Raczej świadczy to o tym, że ludzie coraz mniej interesuje się religią

Być może coraz więcej ludzi przestaje interesować się religią co nie znaczy, że Bogiem.

Wszak sam napisałeś do Korby takie słowa :
Bo nie ma czegoś takiego jak "jedyna religia prawdziwa". Ocknij się Korbo...  :)

Sadlor
Posty: 279
Rejestracja: sob cze 18, 2016 4:43 pm

Re: "Jedyne religie prawdziwe"

Postautor: Sadlor » ndz mar 18, 2018 5:33 pm

Powiem szczerze że dla mnie budowanie wspólnej płaszczyzny między religiami takimi jak Islam, Buddyzm czy czymkolwiek innym to dość śliska sprawa na tym opiera się New Age i trzeba być z tym niezwykle ostrożnym.

( 2 Kor 6 : 15 ) "Albo jaka zgoda między Chrystusem a Belialem, albo co za dział ma wierzący z niewierzącym?"

NIe wiemy jak będzie ale patrząc na rówój New Age można przypuszczać że będzie ono fundamentem globalnego odstępstwa i przyjścia uniwersalnego boga który okaże się antychrystem.

( 2 Tes 2 : 3 - 4 ) "Niechaj was nikt w żaden sposób nie zwodzi; bo nie nastanie pierwej, zanim nie przyjdzie odstępstwo i nie objawi się człowiek niegodziwości, syn zatracenia, Przeciwnik, który wynosi się ponad wszystko, co się zwie Bogiem lub jest przedmiotem boskiej czci, a nawet zasiądzie w świątyni Bożej, podając się za Boga."

Na szczęście nie żyjemy w kraju multukulturowym a mimo to trudno rozmawiać z wyznawcami innych religii nie potępiając ich wierzeń jako nieprawdziwych, ale nie trzeba tego od razu robić bardzo ostro. Mam przyjaciółkę która mocno sympatyzuje z buddyzmem, jak się tak jej posłucha to ona dużo mówi o miłości, dobroci, tolerancji, akceptacji. Kiedyś zdarzało mi się atakować jej religię, teraz rozmawiam z nią inaczej. W Buddyźmie z tego co słyszę od niej, duży nacisk kładzie się na wyciszenie, równowage, pokój i to by doskonalić się w tym ( ogólnie nie znam się na Buddyźmie a to co mówię powtarzam od osoby która go wyznaje ). To co zawsze rzuca mi się w trakcie rozmów z nią, to potrzeba samodoskonalenia. Wszystko brzmi bardzo pięknie, problem który zauważyłem, jest taki że w tym wierzeniu człowiek tak na prawdę nie potrzebuje Boga, Ona podczas rozmów prawie nie wspomina o Buddzie, cytuje tylko nauczycieli jak Ajahn Brahm, powiedział to albo tamto, albo Dalajlama powiedział to albo tamto. Wszystko ładnie pięknie, ci ludzie mówią dobre rzeczy, tylko zapominają o Bogu, ja odnosze wrażenie że niektórzy z tych "guru" niedługo będa Buddą, chodź mądrości które klepią brzmią często jak Paolo Cohello. Jak takich ludzi ewangelizować?
Ja robię to teraz w bardzo prosty sposób, nie oskarażam tych nauczycieli o to że mówią nieprawdę, po prostu konfrontuję to z Biblią, cytuje lub częściej prafrazuje fragmenty Słowa i tłumaczę o co w nich chodzi, zawsze wskazując na Jezusa, oraz na obietnice Boże, ale też na świadectwo mojego zmienionego życia. Mam to szczęście że osoba z którą rozmawiam znała mnie przed i teraz po nawróceniu i widzi zmianę która zaszła w moim życiu. Ta osoba ma w życiu trochę problemów i widzę że nie pozostają one rozwiązane, mimo że słucha swoich "mądrych nauczycieli" efektów brak. Wtedy mam pole by pokazac jej jak wiele Pan Jezus uczynił w moim życiu i chodź nie przyznaje mi otwarcie racji, ufam w to że kropla drąży skałę i w odpowiednim czasie Bóg da wzrost. Tutaj ważne jest nasze osobiste świadectwo które ludzie widzą, kiedyś zanim się nawróciłem też mówiłem o Bogu i moralizowałem i jak ktoś się meczył moją gadką mógł zawsze powiedzieć że robię tak a tak, i co mu gadam skoro sam nie jestem lepszy i wtedy cokolwiek mówiłem traciło wagę.

( Rzy 2 : 24 ) "Albowiem z waszej winy, jak napisano, poganie bluźnią imieniu Bożemu."

Jednak staram się nie mieszać prawdy z fałszem i nie szukam podobieństw miedzy religiami, szukanie kompromisu na siłę prowadzi do zwiedzenia i rozwodnienia ewangelii, ufajmy w moc Słowa i posługujmy się nim a reszty dokona Bóg.

Przesłanie jest proste.

( Mar 16 : 16 ) "Kto uwierzy i ochrzczony zostanie, będzie zbawiony, ale kto nie uwierzy, będzie potępiony."

I brzmiałoby to złowieszczo, gdyby nie charakter naszego Boga.

( Eze 33 : 11 ) "Powiedz im: Jakom żyw - mówi Wszechmocny Pan - nie mam upodobania w śmierci bezbożnego, a raczej, by się bezbożny odwrócił od swojej drogi, a żył. Zawróćcie, zawróćcie ze swoich złych dróg!..."
z bojaźnią i ze drżeniem zbawienie swoje sprawujcie.

Agnieszka
Posty: 2361
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: "Jedyne religie prawdziwe"

Postautor: Agnieszka » ndz mar 18, 2018 6:59 pm

Wszystko ładnie pięknie, ci ludzie mówią dobre rzeczy, tylko zapominają o Bogu, 

Saldorze, jest też i tak , że dużo i pięknie mówi się o Bogu , lecz uczynki zupełnie odbiegają od owoców ducha.
Nieuprzejme upominanie bliźniego, natarczywe moralizowanie, nachalne łamanie prawa innych osób do ich własnych przekonań i narzucanie im swojej wiary - wypływa nie tyle z gorliwości o zbawienie dusz, co raczej z ukrytej pychy i jest objawem braku prawdziwej miłości bliźniego.

Jednak staram się nie mieszać prawdy z fałszem i nie szukam podobieństw miedzy religiami, szukanie kompromisu na siłę prowadzi do zwiedzenia i rozwodnienia ewangelii, ufajmy w moc Słowa i posługujmy się nim a reszty dokona Bóg.

Hmmm........ , prawdy z fałszem. Tylko tutaj chrześcijaństwo jest przekonane o prawdziwości swojej wiary a judaizm czy muzułmanie są przekonani o prawdziwości swojego wyznania.
Zatrzymamy się jednak na chrześcijaństwie które jest tak bardzo podzielone i jedni drugich obrzucaja błotem, wyzywają od heretyków, zwodzicieli, zarzucają głoszenie fałszywej nauki i mnóstwo innych epitetów pada z ust wielu ludzi którzy tak pięknie recytuja o Bogu i swoim rzekomym nowo narodzeniu.
To przynosi zupełnie odwrotny skutek.....

Mam przyjaciółkę która mocno sympatyzuje z buddyzmem,

Wspaniale!
Ja też mam wielu przyjaciół - na prawdę przyjaciół a nie tylko z nazwy : wspaniałych ludzi - wyznawców wielu religii , a także tych którzy w nic nie wierzą.
Na szczęście nie żyjemy w kraju multukulturowym

A ja jestem bardzo szczęśliwa, że mieszkam w kraju multokulturowym :)
Jestem zaniepokojona postępowaniem , przestępstwami a nie tym w co kto wierzy bądź nie wierzy.

Saldorze , znalazłam taki artykuł - chodzi mi o mały fragment pt. Przymuszanie czy przekonywanie?
https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/102002404
Gdybym od wewnątrz nie znała organizacji świadkow Jehowy , to pomyślałabym - co za piękne wyznanie , jednak to tylko puste słowa, bo wiemy jaki szantaż emocjonalny jest stosowany nawet do tego stopnia , że dzieci zostają wyrzucane z domu za niepodzielanie poglądów rodziców.
Tak na prawdę jedne słowa , artykuły zaprzeczają kolejnym i tak jest w podzielonym chrześcijaństwie nie tylko w jw.org.

Pozwolę jeszcze wkleić fragment wypowiedzi forumowicza Grzesia z innego wątku.
Grzesiu absolutnie nie mam na celu atakować Cię.
viewtopic.php?f=45&t=1584&start=30
Jeżeli nauczanie jest zgodne z Pismem Świętym można tam być, jeżeli zaś odbiega- odchodzimy z takiego zboru, jak pisze - kropla kwasu zakwasza całe ciasto, zatem jeśli w nauczaniu znajdziemy coś niebiblijnego i nie zostanie ono poprawione na właściwe jestem za opuszczeniem takiego zboru. Akurat ja nie zaaklimatyzowałem się w żadnym. Moim zdaniem trudno jest znaleźć zbór całkowicie zgodny z Pismem Świętym a wierz mi widziałem nauczanie niejednego.

Grzesiu, a nie pomyślałeś o tym , że dla innych chrześcijan to Ty możesz być tym przysłowiowym "zakwasem"?
I to jest przykre - takie wypowiedzi mogą zaboleć Twoich braci / siostry którzy być może nie podzielają jakichś Twoich poglądów Grzesiu ; a bardzo często jest też tak , że najbliższe nam osoby jak współmałżonkowie mają inne poglądy - np. żona wierzy w Trójcę a mąż już nie. Kto z nich jest zwodzicielem i heretykiem? Czy względem siebie też będą takimi.....?
Nie zapominajmy też, że poglądy każdego z nas mogą się zmienić.


Ciekawe kiedy Korba zrobi obchód i skwituje : "O! następny 'wolny elektron' " ;-)

Sadlor
Posty: 279
Rejestracja: sob cze 18, 2016 4:43 pm

Re: "Jedyne religie prawdziwe"

Postautor: Sadlor » ndz mar 18, 2018 9:18 pm

Agnieszka pisze: jest też i tak , że dużo i pięknie mówi się o Bogu , lecz uczynki zupełnie odbiegają od owoców ducha.
Nieuprzejme upominanie bliźniego, natarczywe moralizowanie, nachalne łamanie prawa innych osób do ich własnych przekonań i narzucanie im swojej wiary - wypływa nie tyle z gorliwości o zbawienie dusz, co raczej z ukrytej pychy i jest objawem braku prawdziwej miłości bliźniego.


Takie postępowanie nie jest w duchu Chrystousowym zgadzam sie z Tobą. Jednak zdarza się że samo Słowo Boże potrafi kogoś obrazić, lub wręcz wywołac w naszym kierunku wrogość. Słyszałem już o przypadach z "zachodu" gdzie ludzie za cytowanie wersetów potepiających homoseksualizm poszli pod sąd, przegrali i zostali skrzywdzeni. Ten świat nienawidzi prawdy, my jednak mamy znosić cierpienie dla krzyża Chrystusowego, zdarzyło mi sie już kilka razy byc "pod obstrzałem" niewierzących tylko dlatego że głosiłem to co mówi Biblia, czasem niewierzacy ludzie z trudem znoszą prawdę. NT uczy nas że będziemy prędzej czy później prześladowani z powodu Ewangelli a nawet zabijani. Módlmy się o łaskę by wtedy ze śmiałościa głosić im Chrystusa i nawet w obliczu śmierci się Go nie zaprzeć.

( Mat 10 : 32 - 33 ) "Każdego więc, który mię wyzna przed ludźmi, i Ja wyznam przed Ojcem moim, który jest w niebie; Ale tego, kto by się mnie zaparł przed ludźmi, i Ja się zaprę przed Ojcem moim, który jest w niebie."


Agnieszka pisze:Hmmm........ , prawdy z fałszem. Tylko tutaj chrześcijaństwo jest przekonane o prawdziwości swojej wiary a judaizm czy muzułmanie są przekonani o prawdziwości swojego wyznania.
Zatrzymamy się jednak na chrześcijaństwie które jest tak bardzo podzielone i jedni drugich obrzucaja błotem, wzywają od heretyków, zwodzicieli, zarzucają głoszenie fałszywej nauki i mnóstwo innych epitetów pada z ust wielu ludzi którzy tak pięknie recytuja o Bogu i swoim rzekomym nowo narodzeniu.
To przynosi zupełnie odwrotny skutek.....


Tutaj uważam że jedynym błędem jaki potrafią popełniac gorliwi Chrześcijanie jest postawa, w swojej obronie prawdy potrafimy być cieleśni i wtedy pojawiają sie takie "kwiatki" o których napisałaś w postaci epitetów itp.
Zwróćmy uwagę na historię. Biblia ma bogate podłoże historyczne, to nie jest tylko wiara która jest slepa, ktoś sobie tak napisał i wierzymy że tak jest. Niestworzone historie hinduistów, czy wypaczony Judaizm w postaci Islamu. Jezus Chrystus był na ziemi a NT jest najlepiej udokumentowaną historyczną księga jaka istnieje na świecie. Biblia jest jedyną księgą prorocką a same proroctwa które mówią o Jezusie Chrystusie i spełnienie ich losowego zaistnienia jest tak wielkie że nawet najtęższe umysły może rozboleć od tego głowa. Biblia jest księga jedyna w swoim rodzaju i jest to udowodnione naukowo, nie ma sobie podobnej. Inne nauki to albo bajki albo wypaczone nauki Biblijne jak np Islam. Tu nie chodzi tylko o prawde w którą wierzę, Jeżeli wierzę że był Juliusz Cezar bo uczyli mnie tego w szkole i dokonał taki to a takich podobojów itd. A nie wierzę NT który opisuje życie Jezusa Chrystusa a jest wielokrotnie lepiej udokumentowany historycznie to kim jestem? Jeżeli wierzę w ewolucję bądź wielki wybuch których podstawy naukowe chwieją się w posadach, a zaprzeczam istnieniu Boga którego opis stworzenia świata jest spójny i oparty w źródłach których prawdziwości nie można w żaden sposób podważyć, to jedyne co mógłbym powiedzieć to tylko tyle że szatan zrobił w tym świecie "dobra robotę" i zaprawde jest księciem tego świata, ale do czasu.
Oczywiście gdyby moja wiara opierała się tylko i wyłacznie na namacalnym poznaniu tego co jestem w stanie zbadać zmysłami a nie na wierze, nie byłoby w tym miejsca na zależność od Boga w naszym życiu.
I tu pojawia się sedno problemu z którym się zmagamy a mianowicie nasza natura, grzech i jego skutek którym jest śmierć. Wszyscy ludzie mają w sobie pragnienie życia wiecznego każdy ma w sobie tę tęskonotę by żyć bo ile byśmy nie żyli zawsze będzie nam tego życia za mało. Oczywiście inne religie radzą sobie świetnie z naszym pragnieniem życia w nieśmiertelności, jednak żadna nie potrafiła uporać się z grzechem który jest źródłem śmierci, nie potrafią dać człowiekowi realnego zbawienia niezależnego od niego samego, one oferują uludę a tylko Chrześcijaństwo oferuje realne rozwiązanie problemów ludzkości. Daje nowego człowieka bo tylko taki jest w stanie podobac się Bogu, nie wymaga zasług a jedynie stanięcie w prawdzie z samym sobą i uznania swojego opłakanego stanu w obliczu Świętego Boga. W jakiej innej religii złoczyńca wiszacy na krzyżu miałby szanse na zbawienie tylko z powodu uznania swego opłakanego stanu. Tylko prawdziwy Zbawiciel, który wyszedł od Żywego Boga mógł znać serca ludzkie i ocenić człowieka na podstawie samego wejrzenia w siebie.

Agnieszka pisze:Wspaniale!
Ja też mam wielu przyjaciół - na prawdę przyjaciół a nie tylko z nazwy : wspaniałych ludzi - wyznawców wielu religii , a także tych którzy w nic nie wierzą.


Zgadzam się i miłuje tych ludzi, szczególnie że są mi bliscy, ale bardzo często nie moge się z nimi podzielić tym co jest trescia mojego życia a mianowicie ewangelią, to znaczy dzielę sie nią. Ale nie w taki sposób w jaki moge porozmawiać z Braćmi i Siostrami którzy wierzą, to dwie różne rzeczy. Co innego miłowac ludzi mieć wspóle zainteresowania a czym innym jest wspólnota ducha która istnije tylko w Kościele między wierzącymi.

( Mk 3 : 35 ) "Ktokolwiek czyni wolę Bożą, ten jest moim bratem i siostrą, i matką"

Agnieszka pisze:A ja jestem bardzo szczęśliwa, że mieszkam w kraju multokulturowym :)
Jestem zaniepokojona postępowaniem , przestępstwami a nie tym w co kto wierzy bądź nie wierzy.


Ja niestey widzę opłakane owoce polityki "multki kulti" i patrzę na to krytycznie, chodź zdaję sobie sprawę że jest to spojrzenie po części cielesne.
W końcu ci ludzie też potrzebują Pana Jezusa.

( Łuk 10 : 2 ) "Powiedział też do nich: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo."
z bojaźnią i ze drżeniem zbawienie swoje sprawujcie.


Wróć do „Tematy związane z chrześcijaństwem”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość