Paruzja i zmartwychwstanie już się dokonało?

W tym miejscu można omawiać i weryfikować na podstawie Pisma Świętego nauki Świadków Jehowy
korba
Posty: 949
Rejestracja: sob lis 05, 2016 5:18 pm

Re: Paruzja i zmartwychwstanie już się dokonało?

Postautor: korba » wt lut 27, 2018 8:26 am

Datsun pisze:Skoro nie został pochwycony kościół to zmartwychwstanie się nie dokonało.

NIE. Tekst ten mówi o kolejności w czasie. Zgubiłeś słowo POTEM. Potem to nie w tym samym czasie. Zmartwychwstanie najpierw a POTEM pochwycenie.
Jeszcze raz tekst Biblii z twojego przekładu Bw:
1 Tes. 4:15-17
15. A to wam mówimy na podstawie Słowa Pana, że my, którzy pozostaniemy przy życiu aż do przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy zasnęli.
16. Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie,
17. Potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana; i tak zawsze będziemy z Panem.
(BW)

Powstanie jest NAJPIERW, POTEM jest porwanie. Czy możesz udowodnić, że zmartwychwstanie i porwanie następują w tym samym czasie? Bo wg. tego tekstu ja nie udowodnię...
Dlatego wg. mnie świadkowie mają rację, że PARUZJA to okres czasu a nie wydarzenie chwilowe. Coś następuje NAJPIERW, coś wydarza się POTEM, ale to wszystko w czasie jednej PARUZJI.
Może to temat, który mógłbyś po prostu zbadać.

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2629
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Paruzja i zmartwychwstanie już się dokonało?

Postautor: Datsun » czw mar 01, 2018 9:43 am

korba pisze: Czy możesz udowodnić, że zmartwychwstanie i porwanie następują w tym samym czasie? Bo wg. tego tekstu ja nie udowodnię...

Ależ oczywiście, że potrafię. Najważniejsze to patrzeć na nauki Biblii przez jej cały kontekst i nie skupiać się na jakimś pojedynczym słowie.
Sprawę wyjaśnia ten tekst mówiący przecież o tym samym:

1 Kor. 15:51-52
51. Oto tajemnicę wam objawiam: Nie wszyscy zaśniemy, ale wszyscy będziemy przemienieni
52. W jednej chwili, w oka mgnieniu, na odgłos trąby ostatecznej; bo trąba zabrzmi i umarli wzbudzeni zostaną jako nie skażeni, a my zostaniemy przemienieni.
(BW)

Widać wyraźnie, że zmartwychwstanie i pochwycenie kościoła nastąpi dokładnie w tym samym momencie: "w jednej chwili".

korba pisze:Dlatego wg. mnie świadkowie mają rację, że PARUZJA to okres czasu a nie wydarzenie chwilowe. Coś następuje NAJPIERW, coś wydarza się POTEM, ale to wszystko w czasie jednej PARUZJI.

Badaj Biblię, a nie nauki świadków Jehowy. Oni dopasowali tę naukę do swoich hipotez mających zwieść ludzi aby uwierzyli, że ich "organizacja" jest "jedyna religią prawdziwą".


korba pisze:Może to temat, który mógłbyś po prostu zbadać.

Ależ Korbo...
Ten temat doskonale zbadałem już ponad dwadzieścia lat temu :)

korba
Posty: 949
Rejestracja: sob lis 05, 2016 5:18 pm

Re: Paruzja i zmartwychwstanie już się dokonało?

Postautor: korba » wt mar 13, 2018 10:43 am

Datsun pisze:1 Kor. 15:51-52
51. Oto tajemnicę wam objawiam: Nie wszyscy zaśniemy, ale wszyscy będziemy przemienieni
52. W jednej chwili, w oka mgnieniu, na odgłos trąby ostatecznej; bo trąba zabrzmi i umarli wzbudzeni zostaną jako nie skażeni, a my zostaniemy przemienieni.
(BW)

Widać wyraźnie, że zmartwychwstanie i pochwycenie kościoła nastąpi dokładnie w tym samym momencie: "w jednej chwili".

Datsun... przecież werset ten nie nawiązuje do kolejności zmartwychwstania o tym mówi 1 Tesaloniczan 4:15-17!
Zwrot: 'w jednej chwili' wskazuje na szybkość przemienienia, a to co innego niż kolejność zmartwychwstania.
Z jednej strony piszesz o kontekście CAŁEJ Biblii, ale wychodzi na to, że tekst z 1 Tesaloniczan 4:15-17 rozwala to, co TERAZ napisałeś.

Należy rozgraniczać moment przemienienia w jednej chwili, od kolejności zmartwychwstania.
Inaczej nie ma sensu pisać Pawłowi, że coś jest NAJPIERW a coś POTEM w sprawie zmartwychwstania.
Pomyliłeś sprawy.
Co innego, jak szybko gąsienica się przepoczwarza w motyla a co innego w jakiej kolejności gąsienice się przepoczwarzają.
Badaj Biblię, a nie nauki świadków Jehowy. Oni dopasowali tę naukę do swoich hipotez mających zwieść ludzi aby uwierzyli, że ich "organizacja" jest "jedyna religią prawdziwą".

Ale o Tobie można taki sam frazes powiedzieć, że chcesz zwieść... :roll:
Ależ Korbo...
Ten temat doskonale zbadałem już ponad dwadzieścia lat temu :)

Jak dostrzegam... za mało zakumałeś wtedy,dzisiaj i... mam nadzieję, że w przyszłości się to zmieni.

Onezyfor
Posty: 26
Rejestracja: wt mar 13, 2018 3:16 pm

Re: Paruzja i zmartwychwstanie już się dokonało?

Postautor: Onezyfor » czw mar 15, 2018 3:57 pm

korba pisze:
Zwrot: 'w jednej chwili' wskazuje na szybkość przemienienia, a to co innego niż kolejność zmartwychwstania.


Też tak to rozumiem.

Ale w temacie zmartwychwstania.
Świadkowie uczą, że zmartwychwstanie do nieba odbywa się od 1918 roku.
Natomiast 1 Kor. 15:51-52
51. Oto tajemnicę wam objawiam: Nie wszyscy zaśniemy, ale wszyscy będziemy przemienieni
52. W jednej chwili, w oka mgnieniu, na odgłos trąby ostatecznej, bo trąba zabrzmi i umarli wzbudzeni zostaną jako nie skażeni, a my zostaniemy przemienieni.

Trąba ostateczna zabrzmi czy zabrzmiała ?

korba
Posty: 949
Rejestracja: sob lis 05, 2016 5:18 pm

Re: Paruzja i zmartwychwstanie już się dokonało?

Postautor: korba » czw mar 15, 2018 7:13 pm

Moim zdaniem trąba ostateczna wciąż brzmi. Świadkowie uczą, że brzmi od 1914, gdyż łączą to z siódmą trąbą z ks. Objawienia. Tak więc, w tym okresie, gdy ta trąba brzmi to jakiś okres w którym pomazańcy, którzy zapadli w sen śmierci zmartwychwstaną pierwsi:

Ale każdy we własnym szeregu: Chrystus jako pierwocina, potem ci, którzy należą do Chrystusa, podczas jego obecności ( 1 Kor 15:23)

W tym też czasie, powstaną poprzez przemienienie ci, co umierają w tym okresie, gdy trąba ta brzmi.
A gdy już będzie się zbliżał czas tzw. armagedonu, którzy jeszcze są żywi, będą pochwyceni do nieba i przemienieni (nie czekając, aż umrą śmiercią naturalną).
To wszystko w czasie siódmej trąby, jeśli ta trąba z 1 Kor 15 jest tą samą trąbą z ks. Objawienia.

Onezyfor
Posty: 26
Rejestracja: wt mar 13, 2018 3:16 pm

Re: Paruzja i zmartwychwstanie już się dokonało?

Postautor: Onezyfor » pt mar 16, 2018 11:34 am

Korbo to wytłumaczenie jest niesamowite ! :lol:

Talent do dopasowywania Biblii pod siebie CK wypracowało naprawdę nieźle. (ponad 100 lat praktyki)
Najgorsze jest to, że kiedyś czytałem takie wyjaśnienia i mimo, że z tyłu głowy miałem myśl - to brzmi strasznie naciąganie - uważałem się za niegodnego rozumienia tego co Słowo Boże podaję.

To może dorzućmy do tematu werset :

1 Kor 15:51 Oto oznajmiam wam tajemnicę - nie wszyscy umrzemy, ale wszyscy będziemy przemienieni. (52): W jednym momencie, w okamgnieniu, kiedy zabrzmi trąba zwiastująca koniec, umarli powstaną w niezniszczalnej postaci, a my będziemy w tę postać przemienieni. [Biblia Poznańska]

1 Tes 4:15 A mówimy to wam na podstawie słowa Pana, że my, żywi i pozostawieni na powtórne przyjście Pana, nie uprzedzimy zmarłych, (16): że na dany znak, na głos archanioła i dźwięk trąby Bożej, sam Pan zstąpi z nieba, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi. (17): Następnie my, pozostawieni wśród żyjących, razem z nimi zostaniemy uniesieni w przestworza, na obłoki naprzeciwko Pana, i tak już na zawsze z Panem pozostaniemy.

Jana 6:54: Kto spożywa moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.

Awatar użytkownika
tadeusz2904
Posty: 502
Rejestracja: ndz kwie 02, 2017 10:02 am

Re: Paruzja i zmartwychwstanie już się dokonało?

Postautor: tadeusz2904 » sob mar 17, 2018 7:27 pm

O nareszcie, swój swojego poznał.
,,Nagi wyszedłem .. i nagi się tam wrócę.Hi 1,20(UBG).

korba
Posty: 949
Rejestracja: sob lis 05, 2016 5:18 pm

Re: Paruzja i zmartwychwstanie już się dokonało?

Postautor: korba » czw mar 22, 2018 7:15 am

Domyślam się, że dorzucasz ten werset...
Onezyfor pisze:Jana 6:54: Kto spożywa moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.

Świadkowie wyjaśniają to tak, że owo spożywanie ciała i picie krwi Jezusa nie jest związane z dosłownym spożywaniem chleba i piciem wina na wieczerzy (do Ostatniej Wieczerzy było jeszcze ok. rok). Generalnie, ci co spodziewają się żyć wiecznie na ziemi też w sensie symbolicznym spożywają i piją krew i ciało Jezusa (przez okazywanie wiary). I owszem, oni będą wskrzeszeni w 'dniu ostatnim'.
Tak więć świadkowie J. nie stosują tego wersetu do pomazańców o których mowa w 1 Kor czy Tesaloniczan.

Onezyfor
Posty: 26
Rejestracja: wt mar 13, 2018 3:16 pm

Re: Paruzja i zmartwychwstanie już się dokonało?

Postautor: Onezyfor » czw mar 22, 2018 5:13 pm

korba pisze: owo spożywanie ciała i picie krwi Jezusa nie jest związane z dosłownym spożywaniem chleba i piciem wina na wieczerzy (do Ostatniej Wieczerzy było jeszcze ok. rok).

Odniosę się przy okazji do tego argumentu.
1. Przez większą część swojego istnienia organizacja tłumaczyła, że chodzi w tym fragmencie o namaszczonych i Jezus zapowiadał wieczerze którą wiedział, że ustanowi. Uczniowie wtedy nie rozumieli w jaki sposób będą symbolicznie spożywać ciało i krew dlatego niektórzy się zgorszyli...
2. Argument, że Panu Jezusowi nie chodziło o ustanowienie wieczerzy (którą mieli obchodzić wszyscy chrześcijanie), ponieważ się jeszcze nie odbyła, jest zupełnie nietrafiony patrząc na sposób nauczania Chrystusa. Np. Jezus mówi do Nikodema Jana3:3 : "Zaprawdę, zaprawdę ci mówię: Jeżeli ktoś nie narodzi się ponownie, nie może ujrzeć królestwa Bożego". Stosując w/w argumentację strażnicy powinniśmy stwierdzić, że Jezusowi nie chodzi o ponowne-narodzenie z ducha, przeznaczone dla namaszczonych duchem ponieważ jeszcze nie oddał swojego życia i duch nie został dany.
Ale prawda jest taka, że Jezus wiedział jaka droga otworzy się dla Chrześcijan po jego ofiarnej śmierci.

korba pisze:Generalnie, ci co spodziewają się żyć wiecznie na ziemi też w sensie symbolicznym spożywają i piją krew i ciało Jezusa (przez okazywanie wiary). I owszem, oni będą wskrzeszeni w 'dniu ostatnim'.

Osobiście uważam, że Pan Jezus nie miał problemu z formułowaniem myśli i jak mówi, że : " to jest wola tego, który mnie posłał, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w niego, miał życie wieczne, a ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. [UBG J 6:40]
Pan Jezus mówi każdy a ŚJ : nie każdy ?! - ryzykowne podejście.
Podobnie sprawa ma się z dziećmi Bożymi ap. Paweł mówi, że wszyscy których duch prowadzi są dziećmi a ŚJ : nie prawda nie wszyscy...
Czy to naprawdę nie daję do myślenia?

Korbo pytanie do ciebie: Czy wg ciebie namaszczeni Chrześcijanie nie zaliczają się do : każdy kto wierzy w Syna, i kto spożywa moje ciało i krew tych wskrzeszę w dniu ostatecznym.


Wróć do „Nauki Świadków Jehowy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości