Czy osoby zainteresowane mogą być Berejczykami?

W tym miejscu można omawiać i weryfikować na podstawie Pisma Świętego nauki Świadków Jehowy
Natan
Posty: 741
Rejestracja: ndz wrz 20, 2015 6:04 am

Czy osoby zainteresowane mogą być Berejczykami?

Postautor: Natan » śr maja 02, 2018 4:54 pm

Drodzy Forumowicze,

Poniżej dzielę się z Wami myślami, które zamieszczam za zgodą długoletniego Świadka Jehowy, który obecnie poważnie wątpi w ich nauki i system:

"Gdy zacząłem badać Słowo Boże (Dz 17:11- pewnie zauważyłeś, że ten werset odniesiono do Żydów w Berei czyli ludzi znających tzw. Stary Testament. Werset o Berejczykach odnosi się w organizacji do zainteresowanych, którzy na ogół nie mają wiedzy jak Berejczycy. Ten werset należałoby stosować do ludzi obeznanych z Biblią, którzy są w stanie porównywać nauki - tak jak w moim przypadku - byłem w stanie porównać, zważyć co jest prawdą lub błędem) nauczyłem się czytać po angielsku, aby korzystać z różnych angielskojęzycznych źródeł (sprawdzałem nie tylko greckie słowa, ale też odnośniki w Strażnicach i szybko znalazłem manipulacje treścią). Czytałem płynnie po rosyjsku i korzystałem z narzędzia do jego studium (jest tam szereg przekładów, komentarzy, a także materiałów historycznych).
Odnośnie osób mających wiarę - to prawda".

Rozwinę tę myśl: sympatycy Świadków, z którymi jest prowadzone studium jakiejś książki (bo nie jest to studium Biblii) mają za zadanie odszukiwać jedynie w Bibliach wersety, na które się tam powołano. Są to teksty często wyrwane z kontekstu albo takie, którym narzucono "jedynie słuszną" interpretację.

Znam byłego zainteresowanego, z którym prowadzono studium, ale on naprawdę był Berejczykiem. Sprawdzał nauki z podręcznika do studium z całą Biblią (a nie tylko z wyselekcjonowanymi tendencyjnie wersetami) i zadawał trudne pytania. W rezultacie nie został Świadkiem, ale nawrócił się i stał się ewangelicznym chrześcijaninem. Od wielu lat jest pastorem.

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1936
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm
Kontaktowanie:

Re: Czy osoby zainteresowane mogą być Berejczykami?

Postautor: Ann78 » wt maja 08, 2018 8:27 am

Panie Korba,
W praktyce sprawa wyglada zupełnie inaczej. Świadkowie Jehowy nie chcą studiować Słowa Bożego z ludźmi, którzy zawierzyli Chrystusowi. Sama prosiłam kiedyś moich znajomych SJ, abyśmy wspólnie, w mniejszym lub większym gronie czytali Nowy Teztament. Po prostu - czytali. Z modlitwą - aby pozwolić Słowu Bożemu docierać do nas i uczyć nas. Prosiłam, niestety bez skutku. Nigdy to nie nastąpiło...
Zapraszam na www.jwpomoc.pl

Ilyad
Posty: 1189
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 6:56 am

Re: Czy osoby zainteresowane mogą być Berejczykami?

Postautor: Ilyad » wt maja 08, 2018 11:56 am

świadkowie STUDIUJĄ Biblię z ludźmi.

To nie studium Biblii. To czysta indoktrynacja. Studiuje się KSIĄŻKĘ. Biblia jest tylko przykrywką.
A co do czytania, jak wskazuje powyższy artykuł z ich publikacji, to OPRÓCZ studiowania, zachęcają ich do osobistego/samodzielnego czytania i analizowania.

Tak, zachęca się. Gorzej gdy wnioski czytelnika odbiegają od wykładni zawartej w książce. W praktyce jest tak że "student" najlepiej jakby wyłączył samodzielne myślenie i zdał się całkowicie na JEDYNIE SŁUSZNĄ interpretację. Czy nie jest tak Korbo ?

Ilyad
Posty: 1189
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 6:56 am

Re: Czy osoby zainteresowane mogą być Berejczykami?

Postautor: Ilyad » wt maja 08, 2018 2:12 pm

A cóż to oznacza to Twoje 'samodzielne myślenie'?
Przecież TY również indoktrynujesz. Przykłady tego tu na forum. Tłumaczysz, tłumaczysz, wyjaśniasz, zżymasz się, gdy korba nie przyjmuje po 'twojemu', w realu zapewne czynisz podobnie więc... :roll:

Ewangelizacja to też na swój sposób indoktrynacja. Fakt. W ewangelizowaniu nauczam o konieczności przyjęcia Chrystusa, jako osobistego Zbawiciela i upamiętania się. Tego samego nauczał wprost Pan Jezus i apostołowie. Nikogo nie straszę, że jak nie przyłączy się do mnie i nie będzie mi posłuszny jako namaszczonemu przez Boga "kanałowi łączności", to zginie w Armagedonie. Nie nazywam też wszystkich grup wyznaniowych, poza moją Babilonem Wielkim i nie sieję do nich nienawiści. Nie obliczam też, co rusz daty końca Świata. Na tym polega różnica. Widzisz ją Korbo ?

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2682
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Czy osoby zainteresowane mogą być Berejczykami?

Postautor: Datsun » wt maja 08, 2018 2:26 pm

Ilyad do Korby pisze:Nikogo nie straszę, że jak nie przyłączy się do mnie i nie będzie mi posłuszny jako namaszczonemu przez Boga "kanałowi łączności", to zginie w Armagedonie. Nie nazywam też wszystkich grup wyznaniowych, poza moją Babilonem Wielkim i nie sieję do nich nienawiści. Nie obliczam też, co rusz daty końca Świata. Na tym polega różnica. Widzisz ją Korbo ?


Korbo, dostrzegasz tę różnicę? ;)
Dodam jeszcze to, że religia w której jest Ilyad nie nazywa się "jedyną prawdziwą" i sympatyzuje z wieloma chrześcijanami z innych ugrupowań traktując jako braci w Chrystusie. Z wzajemnością oczywiście. :)

Ilyad
Posty: 1189
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 6:56 am

Re: Czy osoby zainteresowane mogą być Berejczykami?

Postautor: Ilyad » czw maja 10, 2018 12:32 pm

korba pisze:
Ilyad pisze:W ewangelizowaniu nauczam o konieczności przyjęcia Chrystusa, jako osobistego Zbawiciela i upamiętania się. Tego samego nauczał wprost Pan Jezus i apostołowie. .

Tia... Jezus i Jego uczniowie nie 'straszyli' :-D

Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne; kto jest nieposłuszny Synowi, nie ujrzy życia, lecz pozostaje na nim srogi gniew Boży.
(Jana 3:36).

Niech was nikt nie zwodzi pustymi słowami, gdyż z powodu wspomnianych rzeczy nadchodzi srogi gniew Boży na synów nieposłuszeństwa
(Ef 5:6)

Czytacie czasem ludziom te wersety? Jeśli tak to Wy również 'straszycie' ludzi.

Chyba mnie nie zrozumiałeś. Gdzie napisałem że nikogo nie wolno "straszyć" ? Osobiście unikam straszenia, bo na osoby niewierzące to nie bardzo działa, ale wiem że czasem apostołowie i Pan Jezus "straszyli". świetnym przykładem są wersety, które zacytowałeś. Napisałem:

Nikogo nie straszę, że jak nie przyłączy się do mnie i nie będzie mi posłuszny jako namaszczonemu przez Boga "kanałowi łączności", to zginie w Armagedonie

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2682
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Czy osoby zainteresowane mogą być Berejczykami?

Postautor: Datsun » czw maja 10, 2018 4:16 pm

korba pisze:
Datsun pisze:Korbo, dostrzegasz tę różnicę?

Tylko co mnie obchodzi ta różnica? :roll:

Cóż za ignorancja, Korbo! :)
Powinieneś się zastanowić nad tym czy aby w dobry pociąg wsiadłeś. No, może jeszcze co prawda w nim nie siedzisz na dobre ale...
...ale to przecież Twoje życie. ;)

Iskierka
Posty: 1145
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Re: Czy osoby zainteresowane mogą być Berejczykami?

Postautor: Iskierka » czw maja 10, 2018 8:16 pm

korba pisze:Myślę, że nie masz do końca racji; świadkowie Jehowy jednak zainteresowanych zachęcają do osobistego czytania całej Biblii a nie tylko wybranych wersetów. Owszem, podczas spotkania, studium omawia się już tylko kluczowe wersety. Jakże często wychodzi się poza te podane w rozdziałach różnych książek.
Jedna z książek, którą studiowano z sympatykami zachęcała:
(...)Dokładaj szczególnych starań, by czytać ją regularnie. Nawet jeśli nie wszystko w pełni pojmujesz, to i tak odnosisz ogromne korzyści, bo wyrabiasz sobie o niej ogólne wyobrażenie. Gdybyś na przykład codziennie przeczytał cztery — pięć stron, w ciągu roku zapoznasz się z całą Biblią.
10 A kiedy czytać Biblię? Niewątpliwie warto przeznaczać na to 10 czy 15 minut dziennie. Jeżeli jednak nie masz takich możliwości, zaplanuj regularne czytanie przynajmniej parę razy w tygodniu i potem trzymaj się tego planu. Jeśli jesteście małżeństwem, możecie głośno czytać sobie nawzajem. A jeśli macie dzieci, które potrafią już czytać, róbcie to na głos na zmianę. Lektura Biblii powinna być zwyczajem na całe życie, tak jak spożywanie posiłków. Wiadomo, że złe nawyki żywieniowe szkodzą zdrowiu. Podobnie nasze zdrowie duchowe — a co za tym idzie, życie wieczne — zależy od systematycznego karmienia się „każdą wypowiedzią, która przechodzi przez usta Jehowy” (Mateusza 4:4).

Co jest naszym celem

11 W jakim celu powinniśmy sięgać po Biblię? Nie chodzi po prostu o przeczytanie określonej liczby stron. Chcemy lepiej poznać Boga, aby jeszcze bardziej Go kochać i służyć Mu w odpowiedni sposób (Jana 5:39-42). Pielęgnujmy takie nastawienie, jakie miał pisarz biblijny, który prosił: „Daj mi poznać twe drogi, Jehowo; naucz mnie ścieżek twoich” (Psalm 25:4).
12 Ucząc się od Jehowy, dążmy do „dokładnego poznania”, bez tego bowiem nie będziemy w stanie właściwie stosować się w życiu do Słowa Bożego ani należycie wyjaśniać go drugim (Kolosan 3:10; 2 Tymoteusza 2:15). Nabywanie dokładnej wiedzy wymaga uważnego czytania. Niekiedy, chcąc zrozumieć trudniejszy urywek, trzeba go przeczytać kilkakrotnie. Warto także poświęcić czas na przemyślenie materiału, na rozpatrzenie go z różnych punktów widzenia.
(ks. 'Oddawaj cześć jedynemu prawdziwemu Bogu' rozdz. 3 s. 27)

Myślę i obserwuję, że w kwestii znajomości Biblii chyba żadne wyznanie tak bardzo nie uczy Biblii swoich nowostępujących. Ba! W wielu przypadkach wiedza biblijna jest znikoma. No ale jak się świadków 'nie lubi' to i takie dziwne rzeczy się im zarzuca :-)


Korbo, pięknie napisane, bo papier przyjmie wszystko. :) ...tyle, że to mydlenie oczu szczerym ludziom.
Jak pokazuje rzeczywistość, Ci co wnikliwie studiują całą Biblię mają niekiedy inne zrozumienie niż to tłumaczy CK na kartach swoich publikacji. A jeśli ktoś przyjął chrzest i potem doczyta się czegoś innego, właśnie poprzez wnikliwe studium Biblii, ( nie mylić ze "studiowaniem" literatury, jako jedynej, słusznej wykładni) nazywany jest odstępcą...bo odstępuje od nieomylnego ( teraz ponoć już omylnego) "niewolnika" . Od dawna wiadomo, że łatwiej sterować "parafianinem" ;) .........

Może nie w temacie ale przy okazji powiem nowinkę, którą usłyszałam kilka dni temu od siostry ze zboru. Otóż siostra, mająca męża "wiecznego zainteresowanego", sympatyka "prawdy", miała podczas swojej nieobecności w domu, nalot starszych zboru. Wykorzystując Jej nieobecność, starsi zaczęli plądrować dom, na co pozwolił ten nieszczęsny mąż, a szczególnie przeglądać biblioteczkę z książkami, bo szukali..... "Kryzysu sumienia". No ktoś dobrze nadawał jak J23, ale przezorność siostry spowodowała, że nie znaleźli tej książki tam gdzie szukali. :D .

Takie zachowanie starszych to nie tylko szczyt chamstwa, to prawdziwa inwigilacja, to bezprawie, to zniewolenie i upodlenie ludzi, ale daje dużo do myślenia. Cóż takiego jest w tej książce, skoro uważają ją za zagrożenie?

I co tu mydlić ludziom oczy Biblią, skoro jest lista "zakazanych" publikacji, są także zaoczne wykluczenia, nawet bez powiadomienia. Widać strach, obawę aby za dużo nie powiedzieć, aby za dużo nie czytać, co najwyżej Strażnicę i odpowiadać na postawione pytania zgodnie z sugestią CK, bo i za samodzielne odpowiedzi dostanie się po głowie..............i to nie ma nic wspólnego z tym czy się "lubi" czy nie "lubi" świadków. Chory, destrukcyjny system trzeba obnażać.

Ilyad
Posty: 1189
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 6:56 am

Re: Czy osoby zainteresowane mogą być Berejczykami?

Postautor: Ilyad » pt maja 11, 2018 6:27 am

A jeśli ktoś przyjął chrzest i potem doczyta się czegoś innego, właśnie poprzez wnikliwe studium Biblii, ( nie mylić ze "studiowaniem" literatury, jako jedynej, słusznej wykładni) nazywany jest odstępcą...bo odstępuje od nieomylnego ( teraz ponoć już omylnego) "niewolnika" . Od dawna wiadomo, że łatwiej sterować "parafianinem" ;) .........

Zastanawiam się czasem JAK JA MOGŁEM KIEDYŚ UWIERZYĆ że np. drzewo ze snu Nabochodonozora może oznaczać Królestwo Boże, które odrodzi się po 2520 latach nieaktywności w 1914 roku, to ŁAPIĘ SIĘ ZA GŁOWĘ :o przecież tam jest DOKŁADNIE WYJAŚNIONE co oznacza to proroctwo ! Dochodzę do wniosku że MUSIAŁEM BARDZO CHCIEĆ w to wierzyć. I na tym "stoi" cała Organizacja - na chceniu by było jak naucza. Ciut...maławo

Iskierka
Posty: 1145
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Re: Czy osoby zainteresowane mogą być Berejczykami?

Postautor: Iskierka » sob maja 12, 2018 2:13 pm

Ilyad pisze:
A jeśli ktoś przyjął chrzest i potem doczyta się czegoś innego, właśnie poprzez wnikliwe studium Biblii, ( nie mylić ze "studiowaniem" literatury, jako jedynej, słusznej wykładni) nazywany jest odstępcą...bo odstępuje od nieomylnego ( teraz ponoć już omylnego) "niewolnika" . Od dawna wiadomo, że łatwiej sterować "parafianinem" ;) .........

Zastanawiam się czasem JAK JA MOGŁEM KIEDYŚ UWIERZYĆ że np. drzewo ze snu Nabochodonozora może oznaczać Królestwo Boże, które odrodzi się po 2520 latach nieaktywności w 1914 roku, to ŁAPIĘ SIĘ ZA GŁOWĘ :o przecież tam jest DOKŁADNIE WYJAŚNIONE co oznacza to proroctwo ! Dochodzę do wniosku że MUSIAŁEM BARDZO CHCIEĆ w to wierzyć. I na tym "stoi" cała Organizacja - na chceniu by było jak naucza. Ciut...maławo


Tak, Księga Daniela tłumaczy co oznacza drzewo i powiem szczerze, nie potrafiłam zrozumieć wykładni "mądrego niewolnika", ale wierzyłam jak inni, że rok 1914 jest znamienny i że za pokolenia, które pamięta ten rok skończy się ten system rzeczy, będzie armagedon i 1000 letnie Królestwo Boże na ziemi.

W stopce "Przebudźcie się" tak napisano: "Co najważniejsze czasopismo to umacnia zaufanie do danej przez Stwórcę obietnicy, że zanim przeminie pokolenie pamiętające wydarzenia z roku 1914, nastanie nowy świat, w którym zapanuje pokój i bezpieczeństwo".
Chciało się wierzyć........... :)

..........teraz jest Nowy Świat- weekendowy deptak w Warszawie ;) .


Wróć do „Nauki Świadków Jehowy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości