Witam

Jeśli jesteś nowy to na dobry początek zapraszamy abyś się przedstawił i napisał kilka słów o sobie.
Olaf
Posty: 31
Rejestracja: śr wrz 12, 2018 10:03 pm

Witam

Postautor: Olaf » śr wrz 12, 2018 10:08 pm

Cześć. No więc wpadłem. ;)
Przeglądam od jakiegoś czasu, ale może ktoś ma coś szczególnego do polecenia?

Awatar użytkownika
Ida
Posty: 135
Rejestracja: pn gru 28, 2015 10:38 pm

Re: Witam

Postautor: Ida » czw wrz 13, 2018 3:02 am

Witaj Olaf!
Co polecamy? To zależy co Cię interesuje. Moim zdaniem bardzo ciekawy jest dział związany ze świadectwami. Dzięki niemi dowiesz się więcej o nas, nie o naszej grupie, ale o każdym/ niektórych użytkownikach forum. Szczególnie polecam świadectwa Iskierki, bo jej przeżycia duchowe i jej mamy budują wiarę w prowadzenie przez Pana.
A może coś napiszesz o sobie ? Chętnie posłuchamy. Czy już kiedyś uczestniczyłeś w grupie dialogowej związanej z tematyką śJ? Spotkałam się z identycznym nickiem gdzie indziej?
Pozdrawiam!
Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam i na wieki.

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2705
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Witam

Postautor: Datsun » czw wrz 13, 2018 4:32 am

Witaj Olafie :)
Do dyskusji teologicznych raczej nie zachęcam, chyba że masz jakiś temat, który akurat potrzebujesz omówić.
Podpisuję się pod słowami Idy. ;)

Olaf
Posty: 31
Rejestracja: śr wrz 12, 2018 10:03 pm

Re: Witam

Postautor: Olaf » czw wrz 13, 2018 9:20 am

Jeśli chodzi o mnie to z tzw. odstępstwem spotkałem się w necie, parę lat temu. Najpierw kilka artykułów, później forum tu i tam, na których naskrobałem nawet kilka postów, nic wielkiego. Było spotkanie w Poznaniu z Franzem, poznałem kilka osób tu i tam, nawet zdarzało mi się wspierać pewne inicjatywy finansowo. Spotkałem w nich normalnych ludzi, kawka, herbatka rozmowy nie tylko o WTS. Myślę, że w jakiejś mierze poczułem ten powiew swobody, brak poczucia ciasnoty ram. Widziałem jak zmienia się mój sposób myślenia, albo zacząłem to dostrzegać nieco w trakcie tego procesu, jednak w miarę przyglądania się drodze w tą stronę coś się zatrzymało. Na tą chwilę cały czas w organizacji.
Nie wiem czy mam jakiś temat do omówienia, no ale zacząłem czytać te świadectwa. Poszukam również te Iskierki. Dzięki.

Ilyad
Posty: 1200
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 6:56 am

Re: Witam

Postautor: Ilyad » czw wrz 13, 2018 9:44 am

Witam Cię Olafie Pokojem Chrystusa ! Czuj się między nami dobrze.:)

Awatar użytkownika
Ida
Posty: 135
Rejestracja: pn gru 28, 2015 10:38 pm

Re: Witam

Postautor: Ida » czw wrz 13, 2018 12:33 pm

Olaf pisze: Myślę, że w jakiejś mierze poczułem ten powiew swobody, brak poczucia ciasnoty ram. Widziałem jak zmienia się mój sposób myślenia, albo zacząłem to dostrzegać nieco w trakcie tego procesu, jednak w miarę przyglądania się drodze w tą stronę coś się zatrzymało. Na tą chwilę cały czas w organizacji.

:) Dzięki Olaf.
No cóż mogę powiedzieć … Przez długi czas zajmowałam podobne stanowisko do opisanego przez Ciebie. Zanim podjęłam decyzję o opuszczeniu organizacji, przez prawie dekadę byłam w kontakcie ze zborem śJ. A wcześniej przez około 20 lat widniałam jako nieczynny śJ. Decyzja o radykalnym odcięciu się od WTS była najtrudniejsza w moim życiu mimo, że w zborze zostawiłam tylko mamę. Może to wynikać po części z mojej natury, w sprawach ważnych nie działam pod wpływem emocji, ale przepuszczam wybory przez rozum, rozważając za i przeciw. Poza tym zazwyczaj czekam na dobry moment, nie dla mnie dobry ale dla podjętej decyzji. Staram się wsłuchiwać w głos Boga, bo On zawsze daje nam odpowiedź na nasze modlitwy. Przez długi czas nie słyszałam Bożej odpowiedzi i szłam "ciemną doliną". Czułam jakbym Boga straciła z oczu, ale On cały czas był ze mną, może nawet trzymał mnie w swych objęciach. Bo kiedy przyszedł dzień na ewakuację z organizacji nie miałam żadnych wątpliwości. Poczułam tyle wsparcia z góry, że żadna decyzja nie była trudna.
Bóg tworzy z nas naczynia do celów zaszczytnych, kształtuje wydobywając najcenniejsze rzeczy, daje czas ucząc nas cierpliwości, zaufania i jeszcze innych przymiotów dzieci Bożych. Olaf, jeśli jesteś Jego dzieckiem, kupionym drogocenną krwią Chrystusa, Bóg w odpowiednim dla Niego czasie przyprowadzi Cię do siebie.
Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam i na wieki.

Olaf
Posty: 31
Rejestracja: śr wrz 12, 2018 10:03 pm

Re: Witam

Postautor: Olaf » czw wrz 13, 2018 7:43 pm

Dziękuję za ciepłe przyjęcie. Mam nadzieję, że różnice w poglądach nie oziębą atmosfery.
Ido, każdy ma swój czas, rozum, czasem w tym i emocje czy uczucia. Podjęłaś taką decyzję, ok. Należy to uszanować i tyle. Ktoś mimo wszystko podejmuje decyzję inną i czy na przykład na takim forum spotka się to również z uszanowaniem? Czytam że jest ono dla byłych i obecnych. Mówisz, że jeśli jestem Jego (Boga) dzieckiem, to przyprowadzi mnie do siebie. Co to znaczy? Co się w moim życiu stanie? Czy będąc SJ nie mogę liczyć na Jego uznanie jako Jego dziecko?
Tak przy okazji, przeczytałem świadectwo Iskierki.

Awatar użytkownika
Ida
Posty: 135
Rejestracja: pn gru 28, 2015 10:38 pm

Re: Witam

Postautor: Ida » pt wrz 14, 2018 3:07 am

Olaf pisze: Mówisz, że jeśli jestem Jego (Boga) dzieckiem, to przyprowadzi mnie do siebie. Co to znaczy? Co się w moim życiu stanie? Czy będąc SJ nie mogę liczyć na Jego uznanie jako Jego dziecko?
Tak przy okazji, przeczytałem świadectwo Iskierki.

Olafie,mam szacunek dla każdego człowieka i jego decyzji. Bóg w nas zaszczepił poczucie wolności i respektuję Jego postanowienie. Przyznaję, może trochę Twoją wypowiedż o pozostaniu w organizacji odebrałam życzeniowo jako chwilową alternatywę na obecny czas. Może uznałeś, że taka decyzja jest najlepsza i nie chwilowa. OK.

Będąc w organizacji doświadczałam smutku, jakby WTS nie dawał mi pełni życia w Chrystusie, jakby Zbawiciel tylko w części za mnie umarł. Bolało mnie to, że nie mogę brać udziału w Wieczerzy Pańskiej, a wewnętrznie czułam taką potrzebę. Teraz przepełnia mnie radość i naprawdę czuję bliskość Boga w swoim życiu. Bóg zawsze jest blisko tych, którzy Go szczerze szukają. Ale teraz jest On bliżej mnie. Nigdy nie doświadczyłabym Bożego usynowienia pozostając w Organizacji. Ta sprawa od początku była moim kamieniem potknięcia. Moje świadectwo znajdziesz tutaj: http://www.forum.zbawieniedlaciebie.pl/ ... f=6&t=1112

Pozdrawiam ciepło :)
Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam i na wieki.

Natan
Posty: 777
Rejestracja: ndz wrz 20, 2015 6:04 am

Re: Witam

Postautor: Natan » pt wrz 14, 2018 4:05 pm

Witam Cię serdecznie na Forum.

Mam nadzieję, że odnajdziesz się wśród nas i że znajdziesz tutaj coś pożytecznego dla siebie.

Liczymy też na to, że również Ty wniesiesz coś świeżego i pozytywnego.

Pozdrowienia z Mazowsza :),

Natan

Olaf
Posty: 31
Rejestracja: śr wrz 12, 2018 10:03 pm

Re: Witam

Postautor: Olaf » pt wrz 14, 2018 10:54 pm

Ida pisze:
Olaf pisze: Mówisz, że jeśli jestem Jego (Boga) dzieckiem, to przyprowadzi mnie do siebie. Co to znaczy? Co się w moim życiu stanie? Czy będąc SJ nie mogę liczyć na Jego uznanie jako Jego dziecko?
Tak przy okazji, przeczytałem świadectwo Iskierki.


Olafie,mam szacunek dla każdego człowieka i jego decyzji. Bóg w nas zaszczepił poczucie wolności i respektuję Jego postanowienie. Przyznaję, może trochę Twoją wypowiedż o pozostaniu w organizacji odebrałam życzeniowo jako chwilową alternatywę na obecny czas. Może uznałeś, że taka decyzja jest najlepsza i nie chwilowa. OK.


Tak, uznałem że to wybór nieco dojrzalszy, bo oparty o doświadczenia z "drugą stronę medalu", niż był on przy chrzcie.



Ida pisze:Będąc w organizacji doświadczałam smutku, jakby WTS nie dawał mi pełni życia w Chrystusie, jakby Zbawiciel tylko w części za mnie umarł. Bolało mnie to, że nie mogę brać udziału w Wieczerzy Pańskiej, a wewnętrznie czułam taką potrzebę. Teraz przepełnia mnie radość i naprawdę czuję bliskość Boga w swoim życiu. Bóg zawsze jest blisko tych, którzy Go szczerze szukają. Ale teraz jest On bliżej mnie. Nigdy nie doświadczyłabym Bożego usynowienia pozostając w Organizacji. Ta sprawa od początku była moim kamieniem potknięcia. Moje świadectwo znajdziesz tutaj: http://www.forum.zbawieniedlaciebie.pl/ ... f=6&t=1112


Czytając Twoje świadectwo, mimo gdzieś drzemiących wątpliwości, odkrywam Siostrę w tym wszystkim jednak szczęśliwą, wszak o chrzcie piszesz: "Podjęłam ten istotny krok z wielkiej, wręcz palącej potrzeby serca i ducha." Osobiście przeciwny jestem temu, aby taki krok, mający być manifestem, o jakim piszesz, miał być niczym ofiarą na ołtarzu w tym samym czasie żywionych wątpliwości. No jednak są to twoje uczucia i czas, o jakim piszesz. Przechodząc dalej widzę w tym też pewien element wspólny, np. z świadectwem Iskierki, czy też wielu innymi, jakie czytałem. Kwestią fundamentalną oczywistym nie będzie: bo nie lubię takiego czy takiego starszego, a doktryny. Na przykład piszesz: "Wiecie, ile musiało się we mnie przełamać, abym mogła wstąpić do zboru, w którym członkowie wierzą w Trójcę." Wyobrażam sobie jak dużo musiał Cię to kosztować. Ten sam "werset" raz prowadził w jedną stronę, teraz w drugą. Skłonni jesteśmy nasze wrażenia, wręcz "piorunujące", jak to określasz, przypisywać działaniu D/ducha Ś/świętego. Jeśli jednak ten sam tekst prowadzi nas w przeciwnych kierunkach, jak odróżnić na kogo z nas własnie działa D/duch Ś/święty? A może to nie O/on (DS/sd), tylko nasze wewnętrzne wspólne coś, z czym na swoje podobieństwo Ojciec nas stworzył?

Pięknie napisałaś:

"Przeżycia rodziców z tamtego okresu pokazywały, że Bóg troszy się o rodzinę i czuwa nad jej bezpieczeństwem."

Czy dzisiaj również byś napisała, że Bóg troszczy się o rodziny i bezpieczeństwo SJ? Jeśli tak, to w jaki sposób daje im o tym do zrozumienia?



Ida pisze:Pozdrawiam ciepło :)


Wzajemnie, szczerą łzą czytając o twoich rodzicach.


Wróć do „Tutaj możesz się przywitać :)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości