Krzyż czy pal ?

W tym miejscu można omawiać i weryfikować na podstawie Pisma Świętego nauki Świadków Jehowy
Awatar użytkownika
tadeusz2904
Posty: 458
Rejestracja: ndz kwie 02, 2017 10:02 am

Re: Krzyż czy pal ?

Postautor: tadeusz2904 » pt sie 10, 2018 5:53 pm

Iskierka pisze:
Sadlor pisze:
Iskierka pisze:
Sadlor pisze:Tak powiem szczerze czy ten krzyż, to rzeczywiście jest w kościołach potrzebny? Nigdzie w Biblii nie mówi sie o tym by Chrześcijanie używali go jako symbolu swojej wiary, dekorowali nim kaplice itp. A jeżeli nie daj Boże, jest to okultystyczny symbol ( nie znam sie na tym ) to może lepiej by go nie było?

( 1 Kor 1 : 18 ) "Albowiem mowa o krzyżu jest głupstwem dla tych, którzy giną, natomiast dla nas, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą."

( 1 Kor 10 : 20 ) "Nie, chcę powiedzieć, że to, co składają w ofierze, ofiarują demonom, a nie Bogu; ja zaś nie chcę, abyście mieli społeczność z demonami."

Oczywiście drugi werset nie mówi bezpośrednio o symbolach, ale o ofiarach, jednak jeżeli mamy być konsekwentni i jako chrześcijanie trzymamy sie z dala od symboli pogańskich kultów: gwiazda bożka romfana, pentagramy itp. To czy jeżeli można wykazać że krzyż jakiego używamy jest pochodną symbolu tamuza, nie lepiej sie go pozbyć?

Uważam że bardzo dobrze wyjaśnia to nam postepowanie w tej sprawie 8 rozdział 1 Listu do Koryntian.

Co do ofiar składanych bóstwom pogańskim, wiemy, że wszyscy mamy właściwe poznanie. Poznanie jednak nadyma, miłość — buduje. 2 Kto uważa, że coś poznał, jeszcze nie poznał, jak należało poznać. 3 Kto natomiast kocha Boga, ten jest człowiekiem, którego On rozpoznaje.

4 Jeśli więc chodzi o pokarmy, które złożono w ofierze, wiemy, że — poza Jednym — nie ma we wszechświecie żadnego bóstwa ani żadnego boga. 5 I chociaż są tak zwani bogowie, w niebie, czy na ziemi — a jest takich bogów i panów rzeczywiście wielu — to jednak: 6 Dla nas jest tylko jeden Bóg, Ojciec, od którego pochodzi wszystko i dla którego my istniejemy, oraz jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego stało się wszystko i przez którego my też istniejemy.

7 Nie każdy jednak ma takie poznanie. Niektórzy, wciąż przyzwyczajeni, że naprawdę istnieją jakieś bóstwa, spożywają złożone im ofiary i ich sumienie — wciąż słabe — ulega splamieniu. 8 Pokarm nie zbliża nas do Boga. Nic nie tracimy, jeśli nie jemy, i nic nie zyskujemy, jeśli jemy.

9 Uważajcie jednak, aby w jakiś sposób to wasze prawo do jedzenia nie stało się dla słabych przyczyną upadku. 10 Bo jeśli ktoś zobaczyłby ciebie, człowieka z właściwym poznaniem, przy stole w świątyni pogańskiej, to czy jego sumienie, jako osoby słabej, nie pobudziłoby go do spożycia ofiary? 11 I tak twoje poznanie doprowadziłoby do zguby słabą osobę — brata, za którego umarł Chrystus. 12 W ten sposób, grzesząc względem braci, raniąc ich słabe sumienie, grzeszycie przeciw Chrystusowi. 13 Stąd, jeśli pokarm może doprowadzić mojego brata do upadku, nie spożyję mięsa na wieki, właśnie dlatego, żeby się do tego nie przyczynić.


Znów mowa nie jest bezpośrednio o symbolach, ale o pokarmach skłądanym fałszywym bogom, jednak sednem jest coś innego. Słyszałem o byłych ŚJ którzy, alergicznie reagowali na krzyż i nie chcieli przez to chodzić do kościoła mając wiedzę iż jest to pogański symbol. I tak jak dla umocnionych ewangelicznych, jest to tylko drewniany krzyż, któremu nikt nie oddaje czci, to dla nieumocnionych byłych ŚJ jest nie do przyjęcia. Czy zatem Pismo nie uczy nas co zrobić z kawałkiem drewna, a pozyskać Brata.
Myślę że sedno problemu tkwi w tym by wykazać bezdyskusyjnie że krzyż nie ma negatywnych konotacji okultystycznych bądź pogańskich. A potem albo pozbyć sie drewna albo braci.


No i następna rewolucja w kościele... Aż boję się komentować...


To weź Biblię do ręki i skomentuj...


Dziękuję za polecenie co mam robić ;)
Ogólnie rzecz biorąc źle odebrałam to jak napisałeś post, w jakim duchu. Arogancja, pycha, bo po co krzyż w kościołach i na końcu pozbyć się drewna albo braci. Czy Ty wogóle czytałeś to co napisałeś? Za nic masz uczucia braci, lubisz rugać w imię "prawdy"...jest mi przykro.


Iskierko!

Coś z tym palem,krzyżem, szubienicą jest nie tak, bo wyzwala emocje.

Tyle ludzi doznało cierpień przez ta rzecz no i nie wiemy co przyniesie przyszłość.

W złym duchu napisał sadlor w podobnym piszesz Droga Iskierko.
Ostatnio zmieniony pt sie 10, 2018 6:05 pm przez tadeusz2904, łącznie zmieniany 1 raz.
,,Nagi wyszedłem .. i nagi się tam wrócę.Hi 1,20(UBG).

Awatar użytkownika
tadeusz2904
Posty: 458
Rejestracja: ndz kwie 02, 2017 10:02 am

Re: Krzyż czy pal ?

Postautor: tadeusz2904 » pt sie 10, 2018 5:56 pm

:(
,,Nagi wyszedłem .. i nagi się tam wrócę.Hi 1,20(UBG).

Iskierka
Posty: 1092
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Re: Krzyż czy pal ?

Postautor: Iskierka » pt sie 10, 2018 7:00 pm

tadeusz2904 pisze:
Iskierka pisze:
Sadlor pisze:
Iskierka pisze:
Sadlor pisze:Tak powiem szczerze czy ten krzyż, to rzeczywiście jest w kościołach potrzebny? Nigdzie w Biblii nie mówi sie o tym by Chrześcijanie używali go jako symbolu swojej wiary, dekorowali nim kaplice itp. A jeżeli nie daj Boże, jest to okultystyczny symbol ( nie znam sie na tym ) to może lepiej by go nie było?

( 1 Kor 1 : 18 ) "Albowiem mowa o krzyżu jest głupstwem dla tych, którzy giną, natomiast dla nas, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą."

( 1 Kor 10 : 20 ) "Nie, chcę powiedzieć, że to, co składają w ofierze, ofiarują demonom, a nie Bogu; ja zaś nie chcę, abyście mieli społeczność z demonami."

Oczywiście drugi werset nie mówi bezpośrednio o symbolach, ale o ofiarach, jednak jeżeli mamy być konsekwentni i jako chrześcijanie trzymamy sie z dala od symboli pogańskich kultów: gwiazda bożka romfana, pentagramy itp. To czy jeżeli można wykazać że krzyż jakiego używamy jest pochodną symbolu tamuza, nie lepiej sie go pozbyć?

Uważam że bardzo dobrze wyjaśnia to nam postepowanie w tej sprawie 8 rozdział 1 Listu do Koryntian.

Co do ofiar składanych bóstwom pogańskim, wiemy, że wszyscy mamy właściwe poznanie. Poznanie jednak nadyma, miłość — buduje. 2 Kto uważa, że coś poznał, jeszcze nie poznał, jak należało poznać. 3 Kto natomiast kocha Boga, ten jest człowiekiem, którego On rozpoznaje.

4 Jeśli więc chodzi o pokarmy, które złożono w ofierze, wiemy, że — poza Jednym — nie ma we wszechświecie żadnego bóstwa ani żadnego boga. 5 I chociaż są tak zwani bogowie, w niebie, czy na ziemi — a jest takich bogów i panów rzeczywiście wielu — to jednak: 6 Dla nas jest tylko jeden Bóg, Ojciec, od którego pochodzi wszystko i dla którego my istniejemy, oraz jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego stało się wszystko i przez którego my też istniejemy.

7 Nie każdy jednak ma takie poznanie. Niektórzy, wciąż przyzwyczajeni, że naprawdę istnieją jakieś bóstwa, spożywają złożone im ofiary i ich sumienie — wciąż słabe — ulega splamieniu. 8 Pokarm nie zbliża nas do Boga. Nic nie tracimy, jeśli nie jemy, i nic nie zyskujemy, jeśli jemy.

9 Uważajcie jednak, aby w jakiś sposób to wasze prawo do jedzenia nie stało się dla słabych przyczyną upadku. 10 Bo jeśli ktoś zobaczyłby ciebie, człowieka z właściwym poznaniem, przy stole w świątyni pogańskiej, to czy jego sumienie, jako osoby słabej, nie pobudziłoby go do spożycia ofiary? 11 I tak twoje poznanie doprowadziłoby do zguby słabą osobę — brata, za którego umarł Chrystus. 12 W ten sposób, grzesząc względem braci, raniąc ich słabe sumienie, grzeszycie przeciw Chrystusowi. 13 Stąd, jeśli pokarm może doprowadzić mojego brata do upadku, nie spożyję mięsa na wieki, właśnie dlatego, żeby się do tego nie przyczynić.


Znów mowa nie jest bezpośrednio o symbolach, ale o pokarmach skłądanym fałszywym bogom, jednak sednem jest coś innego. Słyszałem o byłych ŚJ którzy, alergicznie reagowali na krzyż i nie chcieli przez to chodzić do kościoła mając wiedzę iż jest to pogański symbol. I tak jak dla umocnionych ewangelicznych, jest to tylko drewniany krzyż, któremu nikt nie oddaje czci, to dla nieumocnionych byłych ŚJ jest nie do przyjęcia. Czy zatem Pismo nie uczy nas co zrobić z kawałkiem drewna, a pozyskać Brata.
Myślę że sedno problemu tkwi w tym by wykazać bezdyskusyjnie że krzyż nie ma negatywnych konotacji okultystycznych bądź pogańskich. A potem albo pozbyć sie drewna albo braci.


No i następna rewolucja w kościele... Aż boję się komentować...


To weź Biblię do ręki i skomentuj...


Dziękuję za polecenie co mam robić ;)
Ogólnie rzecz biorąc źle odebrałam to jak napisałeś post, w jakim duchu. Arogancja, pycha, bo po co krzyż w kościołach i na końcu pozbyć się drewna albo braci. Czy Ty wogóle czytałeś to co napisałeś? Za nic masz uczucia braci, lubisz rugać w imię "prawdy"...jest mi przykro.


Iskierko!

Coś z tym palem,krzyżem, szubienicą jest nie tak, bo wyzwala emocje.

Tyle ludzi doznało cierpień przez ta rzecz no i nie wiemy co przyniesie przyszłość.

W złym duchu napisał sadlor w podobnym piszesz Droga Iskierko.


Zauważyłam że są emocje w temacie Boskości Chrystusa, teraz krzyż na którym męczeńską śmiercią umarł nasz Pan,
to tylko kawałek drewna, który można wyrzucić,tak
niektórzy podchodzą do tematu a przy okazji wyszukać coś w wersetach, które mówią na inny temat...

Awatar użytkownika
tadeusz2904
Posty: 458
Rejestracja: ndz kwie 02, 2017 10:02 am

Re: Krzyż czy pal ?

Postautor: tadeusz2904 » pt sie 10, 2018 7:12 pm

Może niektórych rzeczy nie można wyczytać czytelnie wprost z Biblii i to jest niezwykłość ---------------------------------------------------------------------------------------
tej Księgi .
,,Nagi wyszedłem .. i nagi się tam wrócę.Hi 1,20(UBG).

Sadlor
Posty: 223
Rejestracja: sob cze 18, 2016 4:43 pm

Re: Krzyż czy pal ?

Postautor: Sadlor » pt sie 10, 2018 7:35 pm

Iskierka pisze:
tadeusz2904 pisze:
Iskierka pisze:
Sadlor pisze:
Iskierka pisze:
Sadlor pisze:Tak powiem szczerze czy ten krzyż, to rzeczywiście jest w kościołach potrzebny? Nigdzie w Biblii nie mówi sie o tym by Chrześcijanie używali go jako symbolu swojej wiary, dekorowali nim kaplice itp. A jeżeli nie daj Boże, jest to okultystyczny symbol ( nie znam sie na tym ) to może lepiej by go nie było?

( 1 Kor 1 : 18 ) "Albowiem mowa o krzyżu jest głupstwem dla tych, którzy giną, natomiast dla nas, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą."

( 1 Kor 10 : 20 ) "Nie, chcę powiedzieć, że to, co składają w ofierze, ofiarują demonom, a nie Bogu; ja zaś nie chcę, abyście mieli społeczność z demonami."

Oczywiście drugi werset nie mówi bezpośrednio o symbolach, ale o ofiarach, jednak jeżeli mamy być konsekwentni i jako chrześcijanie trzymamy sie z dala od symboli pogańskich kultów: gwiazda bożka romfana, pentagramy itp. To czy jeżeli można wykazać że krzyż jakiego używamy jest pochodną symbolu tamuza, nie lepiej sie go pozbyć?

Uważam że bardzo dobrze wyjaśnia to nam postepowanie w tej sprawie 8 rozdział 1 Listu do Koryntian.

Co do ofiar składanych bóstwom pogańskim, wiemy, że wszyscy mamy właściwe poznanie. Poznanie jednak nadyma, miłość — buduje. 2 Kto uważa, że coś poznał, jeszcze nie poznał, jak należało poznać. 3 Kto natomiast kocha Boga, ten jest człowiekiem, którego On rozpoznaje.

4 Jeśli więc chodzi o pokarmy, które złożono w ofierze, wiemy, że — poza Jednym — nie ma we wszechświecie żadnego bóstwa ani żadnego boga. 5 I chociaż są tak zwani bogowie, w niebie, czy na ziemi — a jest takich bogów i panów rzeczywiście wielu — to jednak: 6 Dla nas jest tylko jeden Bóg, Ojciec, od którego pochodzi wszystko i dla którego my istniejemy, oraz jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego stało się wszystko i przez którego my też istniejemy.

7 Nie każdy jednak ma takie poznanie. Niektórzy, wciąż przyzwyczajeni, że naprawdę istnieją jakieś bóstwa, spożywają złożone im ofiary i ich sumienie — wciąż słabe — ulega splamieniu. 8 Pokarm nie zbliża nas do Boga. Nic nie tracimy, jeśli nie jemy, i nic nie zyskujemy, jeśli jemy.

9 Uważajcie jednak, aby w jakiś sposób to wasze prawo do jedzenia nie stało się dla słabych przyczyną upadku. 10 Bo jeśli ktoś zobaczyłby ciebie, człowieka z właściwym poznaniem, przy stole w świątyni pogańskiej, to czy jego sumienie, jako osoby słabej, nie pobudziłoby go do spożycia ofiary? 11 I tak twoje poznanie doprowadziłoby do zguby słabą osobę — brata, za którego umarł Chrystus. 12 W ten sposób, grzesząc względem braci, raniąc ich słabe sumienie, grzeszycie przeciw Chrystusowi. 13 Stąd, jeśli pokarm może doprowadzić mojego brata do upadku, nie spożyję mięsa na wieki, właśnie dlatego, żeby się do tego nie przyczynić.


Znów mowa nie jest bezpośrednio o symbolach, ale o pokarmach skłądanym fałszywym bogom, jednak sednem jest coś innego. Słyszałem o byłych ŚJ którzy, alergicznie reagowali na krzyż i nie chcieli przez to chodzić do kościoła mając wiedzę iż jest to pogański symbol. I tak jak dla umocnionych ewangelicznych, jest to tylko drewniany krzyż, któremu nikt nie oddaje czci, to dla nieumocnionych byłych ŚJ jest nie do przyjęcia. Czy zatem Pismo nie uczy nas co zrobić z kawałkiem drewna, a pozyskać Brata.
Myślę że sedno problemu tkwi w tym by wykazać bezdyskusyjnie że krzyż nie ma negatywnych konotacji okultystycznych bądź pogańskich. A potem albo pozbyć sie drewna albo braci.


No i następna rewolucja w kościele... Aż boję się komentować...


To weź Biblię do ręki i skomentuj...


Dziękuję za polecenie co mam robić ;)
Ogólnie rzecz biorąc źle odebrałam to jak napisałeś post, w jakim duchu. Arogancja, pycha, bo po co krzyż w kościołach i na końcu pozbyć się drewna albo braci. Czy Ty wogóle czytałeś to co napisałeś? Za nic masz uczucia braci, lubisz rugać w imię "prawdy"...jest mi przykro.


Iskierko!

Coś z tym palem,krzyżem, szubienicą jest nie tak, bo wyzwala emocje.

Tyle ludzi doznało cierpień przez ta rzecz no i nie wiemy co przyniesie przyszłość.

W złym duchu napisał sadlor w podobnym piszesz Droga Iskierko.


Zauważyłam że są emocje w temacie Boskości Chrystusa, teraz krzyż na którym męczeńską śmiercią umarł nasz Pan,
to tylko kawałek drewna, który można wyrzucić,tak
niektórzy podchodzą do tematu a przy okazji wyszukać coś w wersetach, które mówią na inny temat...
Ann78 pisze:
Sadlor pisze:Tak powiem szczerze czy ten krzyż, to rzeczywiście jest w kościołach potrzebny? Nigdzie w Biblii nie mówi sie o tym by Chrześcijanie używali go jako symbolu swojej wiary, dekorowali nim kaplice itp.

Sadlorze,
Zastanawiałam się, czy w ogóle komentować Twój post, gdyż uważam Twoją wypowiedz za gorszącą. Postanowiłam jednak przedstawić kilka cytatów na poparcie twierdzenia, ze krzyż Chrystusa jako obraz Jego męki i naszego wybawienia nie był dla pierwszych chrześcijan obojętny.
W NT, szczególnie w listach Ap. Pawła jest to bardzo dobrze widoczne.

„Ci wszyscy, którzy chcą się podobać od strony cielesnej, zmuszają was do obrzezania, byle tylko nie cierpieć prześladowania dla krzyża Chrystusowego.
Biblia Warszawska Gal 6,12

„Co zaś do mnie, niech mnie Bóg uchowa, abym miał się chlubić z czego innego, jak tylko
z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa, przez którego dla mnie świat jest ukrzyżowany, a ja dla świata.”
Biblia Warszawska Gal 6,14

„I pojednać obydwóch z Bogiem w jednym ciele przez krzyż, zniweczywszy na nim nieprzyjaźń;
Biblia Warszawska Efez 2,16

„Wielu bowiem z tych, o których często wam mówiłem, a teraz także z płaczem mówię, postępuje jak
wrogowie krzyża Chrystusowego;”
Biblia Warszawska Fil 3,18

„I żeby przez niego wszystko, co jest na ziemi i na niebie, pojednało się z nim dzięki przywróceniu pokoju przez krew krzyża jego.
Biblia Warszawska Kol 1,20

„Wymazał obciążający nas list dłużny, który się zwracał przeciwko nam ze swoimi wymaganiami, i usunął go, przybiwszy go do krzyża;”
Biblia Warszawska Kol 2,14

Krzyż jest symbolem męki Pańskiej, Jego ogromnej miłości do nas, dlatego właśnie niektórzy nie mogą go znieść, jest on dla nich „głupstwem” i zgorszeniem. Dla chrzescijan jest natomiast czymś niezwykle istotnym.

Matrwię się o Ciebie, Sadlorze, myślę, ze idziesz w niebezpieczne rejony negując krzyż Pana Jezusa.
Pozdrawiam.


Nic nie zrozumiałyście z tego co napisałem, albo czytacie to tak jak wam wygodnie. Ja nigdy nie napisałem że neguje krzyż Pana Jezusa, neguje walkę o drewniany krzyż tak, neguje to całym sobą. Nieprawdą jest też, że napisałem to w złym duchu, napisałem to w oparciu o Biblię. Czy było to łagodnie NIE, ale nie było tez w złym duchu. Podałaś Ann78 wersety mówiące o krzyżu, odpowiedz teraz sobie na pytanie, czy one mówią o drewnianym krzyżu, czy o tym co on symbolizował sobą. Tadeusz dobrze zaznaczył że
tadeusz2904 pisze:Może niektórych rzeczy nie można wyczytać czytelnie wprost z Biblii i to jest niezwykłość ---------------------------------------------------------------------------------------
tej Księgi .


Czy niesienie krzyża zgodnie z ( Łk 14 : 27 ) "Kto nie dźwiga krzyża swojego, a idzie za mną, nie może być uczniem moim." czy Pan Jezus mówi o dźwiganiu drewnianego krzyża, czy o czyms innym?

Napisałaś Iskieroko o uczuciach Braci, a o czym mówi nam ten długi fragment z 1 Kor 8 rozdziału? Czy Słowo Boże nie mówi nam by właśnie uczucia słabych braci stawiać wyżej, niż swoje tradycje, obyczaje itp.

Jezeli czujecie się obrażeni z powodu tego że wykazałem iż drewiany krzyż jest tylko drewianym krzyżem, i niczym ponad to, to nie wiem co odpowiedzieć.

Mi osobiście krzyż nie przeszkadzał i nie przeszkadza, chodź nie jest to niczego wyznaczniekiem, bo jestem tak samo niedoskonały jak każdy z nas, chciałbym jednak zaznaczyć że jako Ewangeliczni Chrześcijanie jesteśmy niejako strażnikami i niewolnikami Słowa Bożego które mówi jasno:

„Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył”
Ostatnio zmieniony ndz sie 12, 2018 4:23 pm przez Sadlor, łącznie zmieniany 1 raz.
z bojaźnią i ze drżeniem zbawienie swoje sprawujcie.

Sadlor
Posty: 223
Rejestracja: sob cze 18, 2016 4:43 pm

Re: Krzyż czy pal ?

Postautor: Sadlor » sob sie 11, 2018 6:01 pm

Dodam chyba już tylko jedną rzecz do tej dyskusji, nie mam zamiaru nikogo obrażać moimi wywodami i przemyśleniami, nie chodzi mi tez o to zeby kogoś rugać, chodź wiem, że niestety brak mi w wypowiedziach delikatności, patrzycie na to co piszę jak na rewolucję, partyzantkę, herezję. Wiem że to co wypisuje jest bardzo czesto niedoskonałe w formie wyrazu: prostackie, bezpośrednie.
Powiem szczerze że nie pisałbym takich rzeczy do np Katolików bo byłoby to bezcelowe, piszę do braci i sióstr, ludzi odrodzonych, kochających Słowo Boże, tak jak ja je kocham.
Czasem jak napiszę coś to sie zastanawiam, czytam to raz drugi, w międzyczasie pojawiają sie wpisy innych forumowiczów, czytam kolejny raz biorę Biblię, zastanawiam się czy skasować, znów czytam i nie moge tego zrobić.
Mogę wygładzić zmiękczyć, nie odpowiadać zaczepnie jak jak to zrobiełm do Ann78 i Iskierki "To weź Biblię do ręki i skomentuj..." oraz "Wiesz dlaczego?". Tak to było cielesne przyznaję i przepraszam, pisanie "kawałek drewna" pewnie też, za to też przepraszam. Pewnie przez to przesłanie jakie chciałem przekazać zostało źle zrozumiane.

Pozdrawiam Was pokojem Chrystusowym.
z bojaźnią i ze drżeniem zbawienie swoje sprawujcie.

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2532
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Krzyż czy pal ?

Postautor: Datsun » sob sie 11, 2018 8:45 pm

Bracie Sadlorze. :) Nigdy bym nie pomyślał a tym bardziej powiedział, że Twoje posty są "prostackie". Piszesz jak myślisz i masz prawo do swojej opinii na każdy temat. Moim zdaniem jest dobrze chociaż prywatnie nie że wszystkim się z Tobą zgadzam, ale przecież nie o to nam tutaj chodzi. ;)

Awatar użytkownika
tadeusz2904
Posty: 458
Rejestracja: ndz kwie 02, 2017 10:02 am

Re: Krzyż czy pal ?

Postautor: tadeusz2904 » ndz sie 12, 2018 7:29 am

Sadlor pisze:Dodam chyba już tylko jedną rzecz do tej dyskusji, nie mam zamiaru nikogo obrażać moimi wywodami i przemyśleniami, nie chodzi mi tez o to zeby kogoś rugać, chodź wiem, że niestety brak mi w wypowiedziach delikatności, patrzycie na to co piszę jak na rewolucję, partyzantkę, herezję. Wiem że to co wypisuje jest bardzo czesto niedoskonałe w formie wyrazu: prostackie, bezpośrednie.
Powiem szczerze że nie pisałbym takich rzeczy do np Katolików bo byłoby to bezcelowe, piszę do braci i sióstr, ludzi odrodzonych, kochających Słowo Boże, tak jak ja je kocham.
Czasem jak napiszę coś to sie zastanawiam, czytam to raz drugi, w międzyczasie pojawiają sie wpisy innych forumowiczów, czytam kolejny raz biorę Biblię, zastanawiam się czy skasować, znów czytam i nie moge tego zrobić.
Mogę wygładzić zmiękczyć, nie odpowiadać zaczepnie jak jak to zrobiełm do Ann78 i Iskierki "To weź Biblię do ręki i skomentuj..." oraz "Wiesz dlaczego?". Tak to było cielesne przyznaję i przepraszam, pisanie "kawałek drewna" pewnie też, za to też przepraszam. Pewnie przez to przesłanie jakie chciałem przekazać zostało źle zrozumiane.

Pozdrawiam Was pokojem Chrystusowym.


Choć nie miałeś zamiaru nikogo obrażać ale obraziłeś.
Znane zapewne jest Tobie ,,niech nad waszym zagniewaniem nie zachodzi słońce".
Więc jeszcze dziś idź do najbliższej cerkwi tam w przedsionku gdzie sprzedają świece spytaj o pielgrzymkę do Grabarki.
Możliwość podwiezienia autokarem do Wołomina skąd 2.5 dnia pieszo do celu.
A cha, zamówisz u znajomego stolarza drewniany krzyż stosownie do winy.
Jak dobrze podejdziesz zrobi od ręki (niedużo roboty).
Koledze z forum wzorem miłosiernego samarytanina zapewnię opiekę będę Cię pielęgnował do czasu zagojenia się nóg i ramion (mieszkam niedaleko).

http://www.prawoslawie.pl/o-parafia/og% ... e-grabarke

Co do Łukasza 14:27 " Kto nie niesie swego krzyża,...,nie może być moim uczniem.
https://www.youtube.com/watch?v=p_rfiVVN_XQ
No i trzeba mieć nadzieję że wszystko będzie jak dawniej.
,,Nagi wyszedłem .. i nagi się tam wrócę.Hi 1,20(UBG).

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2532
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Krzyż czy pal ?

Postautor: Datsun » pn sie 13, 2018 4:38 am

Iść na pielgrzymkę do Grabarki? :shock:
Tadeuszu, na pewno dobrze przemyślałeś to co napisałeś? :?

Awatar użytkownika
tadeusz2904
Posty: 458
Rejestracja: ndz kwie 02, 2017 10:02 am

Re: Krzyż czy pal ?

Postautor: tadeusz2904 » pn sie 13, 2018 6:56 am

Tak Datsunie.
Władze samorządowe spodziewają się rzeszy pielgrzymów.

Są nowe drogi,niektóre poszerzone, wszystkie odmalowane.

Pan Jezus również mówił " Szeroka bowiem jest brama i przestronna droga, ... ,a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą ".Mat.7:13.
,,Nagi wyszedłem .. i nagi się tam wrócę.Hi 1,20(UBG).


Wróć do „Nauki Świadków Jehowy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości