Restytucjonizm

Informacje i spostrzeżenia o innych wyznaniach związanych z założycielem "Towarzystwa Strażnica" np. "Epifania", "Badacze Pisma Świętego", "Świt"
christianinroman
Posty: 253
Rejestracja: czw wrz 24, 2015 7:26 pm

Re: Restytucjonizm

Postautor: christianinroman » wt lip 10, 2018 7:08 pm

Arielu. Czy BPŚ mają swoją Biblię, czy może jeszcze DODATEK do Biblii, jak MORMONI mają oprócz Biblii księgę Mormona? Czy w waszej Biblii jest przedstawiony inny obraz Boga niż np. w BW, BP, BT, BGd, Wujka i wielu innych przykładach? Bo ja czytam w mojej Biblii że Bóg jest sędzią i kocham takiego Boga; jest też napisane w mojej Biblii że kimże ty jesteś człowieku iż spierasz się z Bogiem i podważasz Jego autorytet czyli władzę.

Ilyad
Posty: 1142
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 6:56 am

Re: Restytucjonizm

Postautor: Ilyad » śr lip 11, 2018 10:11 pm

ariel pisze:
Ilyad pisze:Ariel:
Problem w tym, że nie nie mogę pokochać tej "wersji" Boga, którego głoszą. Nie mogę tam znaleźć Jego piękna, miłości, sprawiedliwości, mocy i mądrości. Większość jest płytka, jałowa, sprzeczna z sobą i zwyczajnie nie pasująca do istoty, która najbardziej kocha i myśli najmądrzej
.
Więc lepiej stworzyć swój wyimaginowany obraz Boga, który byłby bardziej "godny" by Go pokochać ?


Nie. Po prostu koncepcji teologicznych wyrosłych na bazie Biblii jest sporo.

Tak, to prawda. Ja nawet wiem, dlaczego jest tyle tych koncepcji. ;) Dlatego że wielu ludziom, liderom kościoła koncepcja Boga Biblii, wydawała się nie do przyjęcia, więc stworzyli swoje własne Jego wyobrażenia i Biblię starali się do tych wyobrażeń dopasować.
Jeden ze sposobów ich weryfikacji to sprawdzanie zgodności danej nauki z Bożą sprawiedliwością i miłością.

Ten argument ma charakter życzeniowy. Czyż KRYTERIUM OCENY, jaka jest Boża sprawiedliwość i miłość, nie powinna być Biblia ? Tzn. Boże postępowanie w przeszłości ? Jakie ono było ? Czy było ono takie TY CHCIAŁBYŚ aby było ?
Tak jak pisałem wcześniej, koncepcja Boga poddającego wiecznemu cierpieniu osoby, które Go nie poznały, bądź w niego nie uwierzyły, jest z gruntu podejrzana i odpychająca. To mniej więcej tak, jakbym zaprosił Cię do domu i powiedział: "wiesz, mam bardzo kochającą żonę. Dba o mnie, o naszą córkę. Jest gotowa dla nas wszystko zrobić. Ale jak przychodzi pewne niegrzeczne dziecko sąsiada, to zamyka je w naszej komórce w ciemnicy i podpieka ogniem". Pewnie gdybyś usłyszał takie słowa o mojej żonie, to nie uwierzyłbyś, ze ona jest taka kochająca. Całkiem słusznie

Niezbyt trafiony przykład. Ja wiem że Bóg mnie kocha, bo widzę w swoim życiu, jak mnie prowadził i ochraniał, bym mógł poznać Ewangelię, a potem w jaki sposób pomagał bym wybierał w życiu to co Jemu się podoba. Bracia podniesieni Z SAMEGO DNA, opowiedzą to samo i więcej. Z własnego podwórka znam przykłady ludzi, którzy również doświadczali Bożej miłości, a jednak wybrali życie "po swojemu", i niestety nie ma już ich wśród żywych.
Z takiego samego powodu nie wierzę, że ewangeliczna koncepcja Boga męczącego 99 procent ludzi w piekle jest po prostu jemu uwłaczająca.Bóg prezentowany przez ewangelicznych kocha tych, którzy się nawrócili, i jest sadystycznie okrutny i niesprawiedliwy względem tych, którzy się nie nawrócili. Trudno kochać prawdziwą miłością takiego Boga. Na szczęście jednak Bóg jest inny, niż prezentują to ewangeliczni, i faktycznie jest za co Go kochać :) .

Dlatego że TY ZDECYDOWAŁEŚ, na czym polega Boża miłość i sprawiedliwość ? Czy Twoje "chcenie", by Bóg był JAKI TY CHCESZ, BY BYŁ, ma jakikolwiek wpływ na stan faktyczny ? :roll:


Dziwne. Ja, gdy dostrzegłem błąd restytucjonizmu, JESZCZE BARDZIEJ zacząłem Boga kochać, za to że przyszedł, cierpiał i umierał za takiego grzesznika jak ja, by mnie RATOWAĆ, chociaż nie byłem tego godny.


Śmierć Pana Jezusa jako zastępcza ofiara za grzeszników w swej naturze jest podobnie rozumiana zarówno w środowisku badackim jak i ewangelicznym. Problem nie leży w tym. Problem dotyczy tego, że w koncepcji ewangelicznej Bóg wymyślił plan, w którym ratuje 1 procent ludzi a resztę wiecznie męczy. W koncepcji badackiej Bóg wymyślił plan, w którym ratuje pewnie ponad połowę ludzkości (dając przy tym wszystkim pełną szansę), a tych którzy nie chcą żyć na Jego warunkach po prostu unicestwia. Nie męcząc ich i nie torturując. Jak można kochać bardziej tą pierwszą koncepcję, to ja doprawdy nie wiem.

To nie jest kwestia kochania jakiejś koncepcji, tylko tego co mówi o tym Biblia, a ja jej po prostu wierzę. Już to gdzieś na forum pisałem, ale powtórzę: przyznaję że wizja Boga, przedstawiona przez Badaczy, jest najpiękniejszą i najbardziej humanitarną wizją. Ma TYLKO JEDNĄ wadę: NIE MA JEJ W BIBLII. ;) Nie jestem z Ewangelicznymi, dlatego że ich wizja Boga mi się podoba, tylko dlatego że tak mnie przekonuje Pismo, starając się nie wdawać w ocenę, czy Boża sprawiedliwość nie koliduje z moim wyobrażeniem, jaka ona być powinna.

Natan
Posty: 693
Rejestracja: ndz wrz 20, 2015 6:04 am

Re: Restytucjonizm

Postautor: Natan » sob lip 14, 2018 8:12 am

ariel pisze: Z takiego samego powodu nie wierzę, że ewangeliczna koncepcja Boga męczącego 99 procent ludzi w piekle jest po prostu jemu uwłaczająca. Bóg prezentowany przez ewangelicznych kocha tych, którzy się nawrócili, i jest sadystycznie okrutny i niesprawiedliwy względem tych, którzy się nie nawrócili. Trudno kochać prawdziwą miłością takiego Boga. Na szczęście jednak Bóg jest inny, niż prezentują to ewangeliczni, i faktycznie jest za co Go kochać :) .

Problem dotyczy tego, że w koncepcji ewangelicznej Bóg wymyślił plan, w którym ratuje 1 procent ludzi a resztę wiecznie męczy. W koncepcji badackiej Bóg wymyślił plan, w którym ratuje pewnie ponad połowę ludzkości (dając przy tym wszystkim pełną szansę), a tych którzy nie chcą żyć na Jego warunkach po prostu unicestwia. Nie męcząc ich i nie torturując. Jak można kochać bardziej tą pierwszą koncepcję, to ja doprawdy nie wiem.


Arielu, skąd Ty wziąłeś te procenty? Z ust jakiego kaznodziei ewangelicznego je usłyszałeś? W jakiej książce autora ewangelicznego je znalazłeś? Bardzo proszę o dowody. Jeśli takich nie masz, to jesteś winny grzechu i przestępstwa zniesławiania, oczerniania, fałszywego przedstawiania.

Dla mnie jest to raczej kalka poglądów organizacji Strażnicy z wyłączeniem wiecznej, świadomie przeżywanej kary. To Świadkowie coś zbliżonego wyznają, że większość ludzi zginie, a tylko schronieni w organizacji Strażnicy będą zbawieni. Możliwe, że to tak wychodzi, że 99 procent nie należącej do Świadków ludzkości zginie, a tylko 1 procent ludzi będących Świadkami przeżyje Armagedon.

Ale nie wmawiaj nam, proszę, że takie samo ujęcie procentowe głoszą Kościoły ewangeliczne. Ja jestem członkiem Kościoła ewangelicznego od marca 2003 roku, a bywałem też na wielu konferencjach i w wielu różnych zborach rozmaitych denominacji, lecz nigdy, przenigdy, nikt nie głosił tak strasznej wizji, jaką Ty tu przed nami rozpościerasz.

Raczej nieraz słyszałem, że zbawionych będzie wielkie mnóstwo, przy czym przytaczano Księgę Objawienia 7:9:
"Potem widziałem, a oto wielkie mnóstwo ludzi, których nikt nie mógł zliczyć, z każdego narodu, pokolenia, ludu i języka, którzy stali przed tronem i przed Barankiem, odziani w białe szaty, a w ich rękach były palmy. I wołali donośnym głosem: Zbawienie [mamy] od Boga naszego siedzącego na tronie i od Baranka".

Ponadto, czy któryś Kościół głosi, że Bóg jest sadystą - jak Ty to ująłeś - znęcającym się nad potępionymi? Nie spotkałem tego, a brałem udział także w konferencjach, podczas których wygłaszali wykłady najwybitniejsi teolodzy ewangeliczni, jak śp. John Stott, czy dr D. A. Carson. Nikt z poważnych ewangelicznych, zorientowanych w teologii nie głosi, że Bóg będzie torturował potępionych. Być może jakaś ludowa, spłycona, pospolita wersja ewangelikalizmu, w wydaniu nieprzygotowanych i niedouczonych ludzi tak mogłaby brzmieć. Ale trzeba tu odnosić się do oficjalnej nauki.

Widzę, że masz silne uprzedzenia do ewangelicznej nauki, które powodują, że przedstawiasz jej mylny obraz. Ponieważ znasz język angielski, proponuję następującą lekturę, ukazującą kilka różnych stanowisk odnośnie piekła:

https://www.bookdepository.com/Four-Views-on-Hell/9780310212683

Jest jeszcze taka wersja tej książki:

https://www.bookdepository.com/Four-Views-on-Hell-Preston-Sprinkle/9780310516460?ref=grid-view&qid=1531555781665&sr=1-1


Wróć do „Wyznania i ruchy związane z C.T.Russellem”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości